Wraz z nowym ProArt P16 Asus wprowadza na rynek jeden z pierwszych laptopów napędzanych nowym układem SoC RTX Spark N1X firmy Nvidia. Na rok 2026 producent całkowicie przeprojektował metalową obudowę, czego efektem jest imponująco smukły i lekki laptop multimedialny. Przy masie poniżej 1,8 kg jest on na przykład o ponad 300 gramów lżejszy od MacBooka Pro 16.
Mimo smukłej konstrukcji nie trzeba iść na żadne ze zwyczajowych kompromisów: nadal otrzymujemy doskonałą klawiaturę, świetny gładzik haptyczny i znakomity system dźwiękowy. Można też w pełni wykorzystać wydajność układu N1X. Pod dużym obciążeniem wentylatory są wyraźnie słyszalne, osiągając poziom około 50 dB(A), ale w razie potrzeby urządzenie potrafi też pracować przyjemnie cicho.
Pod względem czystej wydajności GPU nowy ProArt P16 dorównuje ubiegłorocznej wersji ProArt P16 z RTX 5070, ale oczywiście nie jest w stanie osiągnąć wydajności graficznej wersji z RTX 5090, która pozostaje lepszym wyborem do gier. Wyświetlacz przejęto z poprzedniego topowego modelu, dzięki czemu otrzymujemy panel tandem OLED 4K z częstotliwością odświeżania 120 Hz, bardzo wysoką jasnością i wiernym odwzorowaniem kolorów. Dalszej poprawie uległa również charakterystyka PWM dzięki wyższej częstotliwości. To po prostu jeden z najlepszych wyświetlaczy, jakie można obecnie dostać.
Do głównych wad należy czas pracy na akumulatorze, który w naszym teście Wi-Fi nie przekracza 10 godzin. To po prostu cena, jaką płaci się za doskonały wyświetlacz. Oczywiście nowy ProArt P16 nie jest tani: nasza konfiguracja z najwyższej półki, wyposażona w 128 GB RAM, kosztuje 7000 dolarów. Jeśli jednak należysz do grupy docelowej (lokalne zadania AI, tworzenie treści, gry) i chcesz mieć najlepszy sprzęt w możliwie najbardziej mobilnym urządzeniu, możesz go kupić praktycznie bez zastrzeżeń. Wszystkie pozostałe szczegóły znajdziesz w naszej szczegółowej recenzji.






