Szef działu strategii Xbox wyjaśnia swoje uwagi dotyczące reklam w grach: „zakłócanie wrażeń z rozgrywki byłoby niekorzystne”

Pomysł wyświetlania reklam w trakcie rozgrywki, znany z darmowych gier typu „ Android ” lub serwisów streamingowych, budzi coraz większe obawy wśród graczy konsolowych, zwłaszcza w sytuacji, gdy Xbox i inne platformy intensyfikują rozwój usług gier w chmurze oraz modeli subskrypcyjnych Xbox Game Pass. Chociaż wydawało się, że sprawa ucichła, nowe komentarze dyrektora ds. strategii Xbox, Matthew Balla, ponownie rozbudziły te same obawy dotyczące reklam w grach.
Po niedawnym wywiadzie, w którym Matthew Ball omówił koncepcję reklam w grach na Xbox lub w ramach planów subskrypcyjnych, społeczność graczy wyraziła rozczarowanie, ponieważ wielu uznało, że Xbox zmierza w kierunku gruntownej przebudowy i odchodzi od swoich korzeni związanych ze sprzętem konsolowym oraz silnymi tytułami dostępnymi wyłącznie na Xbox.
Aby wyjaśnić sytuację, Matthew Ball stwierdził, że wywiad został błędnie zinterpretowany przez prasę i opublikowany na X, dodając: „To nieprawda”. Dodał kontekst, wyjaśniając, że omawiane komentarze pochodziły z okresu przed dołączeniem do Xbox, zaznaczając, że pełni tę funkcję dopiero od około 10 dni. Podkreślił również, że nie ogłaszał żadnych wielkich nowości ani „nie przedstawiał planów ani przekonań firmy”.
Najważniejszy fragment jego wyjaśnień brzmi: „W żadnym momencie nie wspominam nawet o reklamach w grach. (Osobiście uważam, że zakłócanie wrażeń z rozgrywki byłoby złym rozwiązaniem.)” Przechodząc do tego, co faktycznie powiedział, wyjaśnił, że „reklamy powinny służyć do oferowania bardziej przystępnych cenowo alternatyw obok dzisiejszych usług bez reklam, w nadziei, że dzięki temu więcej graczy będzie mogło grać, podobnie jak w przypadku serwisów Netflix i Disney+, które oferują poziomy z reklamami, zawierające te same treści, ale za około połowę ceny”.
Dla kontekstu należy wspomnieć, że początkowe oburzenie wywołał wywiad udzielony 8 czerwca serwisowi The Game Business. Omówił w nim ekonomiczne aspekty rosnących kosztów tworzenia gier, podczas gdy gracze nadal domagają się niższych cen sprzętu, gier i ogólnie mikropłatności. Argumentował, że serwisy streamingowe pokazują, w jaki sposób poziomy subskrypcji z reklamami, takie jak Xbox Game Pass, mogłyby umożliwić większej liczbie graczy dołączenie do zabawy.
Ostatecznie jego celem jest umożliwienie grania większej liczbie osób, a nie upychanie reklam we wszystkim lub zamiana każdej sesji gry w przerwę reklamową, ale czy z czasem będzie to cel podzielany przez kierownictwo wyższego szczebla, dopiero się okaże.
















