Apple zrobił coś bardzo interesującego podczas WWDC, ale nie jest to rzecz Apple

Apple wprowadził kilka interesujących poprawek, aby mogli Państwo mieć nieprzerwaną transmisję na żywo z WWDC. Aby uniknąć niezliczonych aktywacji urządzeń Apple, gigant z Cupertino dostosował częstotliwości, gdy wspomniano o "Siri" lub "Siri AI". Skuteczność tych poprawek jest w najlepszym razie wątpliwa, na co zwrócili uwagę widzowie.
Użytkownik o nazwie "luuk de leest" udostępnił na X, że podczas keynote, Apple wycinał częstotliwości 3kHz, 4kHz, 5kHz i 6kHz za każdym razem, gdy wspomniano frazę "Siri". Miało to na celu uniknięcie niepotrzebnych aktywacji na urządzeniach widzów. Użytkownik udostępnił zrzut ekranu spektrogramu pokazujący puste miejsca w deklarowanych częstotliwościach, gdy wspomniano o "Siri". Ponadto wspomniano w szczególności o HomePods, ale poprawka powinna mieć wpływ na wszystkie urządzenia w ekosystemie.
Niestety, nie do końca zadziałało to zgodnie z zamierzeniami, a kilku komentujących wspomniało, że ich iPhone'y, iPady, MacBooki, a nawet HomePodsy zostały kilkakrotnie wybudzone podczas keynote. Możliwe, że bez tej poprawki aktywacje byłyby jeszcze gorsze.
Choć jest to interesujące, ta modyfikacja nie jest nowa. Apple nie jest pierwszym ani jedynym, który to robi, ponieważ w 2017 roku stwierdzono, że Amazon zrobił to samo ze swoimi reklamami, gdy wspomniano o "Alexie". Inne marki również to robią, aby zapobiec niepotrzebnym aktywacjom inteligentnych głośników.














