Technologia NASA przeznaczona dla przestrzeni kosmicznej zasila teraz codzienne życie

Przez bardzo długi czas obserwacja kosmosu opierała się na czujnikach CCD (charge-coupled device), w tym na Kosmicznym Teleskopie Hubble'a. Czujnik ten działa poprzez przekształcanie przychodzącego światła w ładunek elektryczny w jego pikselach. Zgromadzony ładunek jest przenoszony przez chip do węzła wyjściowego, gdzie jest przekształcany w sygnał napięciowy, który tworzy obraz. Jednak przetworniki CCD nie były optymalne ze względu na ich wrażliwość na promieniowanie, wysoki koszt i wysokie zużycie energii.
Eric Fossum dołączył do Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA z zadaniem ulepszenia przetworników CCD dla przestrzeni kosmicznej. Zamiast tego ulepszył inną technologię, technologię czujników obrazu CMOS (komplementarny półprzewodnik z tlenkiem metalu). Dokonał tego, wykorzystując technikę z technologii CCD zwaną wewnątrzpikselowym transferem ładunku ze skorelowanym podwójnym próbkowaniem. Technika ta wyeliminowała szumy tła, co zaowocowało wyraźniejszymi obrazami i wyższym stosunkiem sygnału do szumu. Dzięki temu wynalazkowi powstał czujnik CMOS Active Pixel Sensor (APS), zwany również "kamerą na chipie"
Następnie firmy nawiązały współpracę z NASA, a technologia została udoskonalona i włączona do gadżetów codziennego użytku. Dziś czujniki CMOS można znaleźć w telefonach, samochodach, aparatach do połykania tabletek, kamerach internetowych, aparatach cyfrowych i nie tylko. Ta innowacja nie tylko przyspieszyła eksplorację kosmosu, ale także zmieniła codzienną technologię.







