Historyczny krach: Niemiecki przemysł samochodowy upada, gdy import z Chin i załamanie w USA niszczą rynek

Niszczycielska fala niewypłacalności ogarnia krajowych dostawców. W krajach związkowych, takich jak Saara i Nadrenia Północna-Westfalia, dziesiątki tysięcy miejsc pracy w niemieckim przemyśle motoryzacyjnym zostało zlikwidowanych Niemieckim przemyśle motoryzacyjnym znikają bezpowrotnie w tym samym czasie. Struktura europejskiego rynku samochodowego przechodzi obecnie fundamentalną zmianę.
Konkurenci z Azji realizują obecnie ukierunkowaną strategię eksportową, skutecznie odwracając zwykły bilans handlowy. Tymczasem sprzedaż niemieckich samochodów na rynku amerykańskim wyraźnie spada. Wskaźniki branżowe EY szczegółowo dokumentują ten stały spadek.
Zgodnie z analizą, ta utrzymująca się słabość popytu ma bezpośredni wpływ na uznane lokalizacje produkcji samochodów w Niemczech. Producenci pojazdów i ich dostawcy zakończyli rok 2025 spadkiem sprzedaży o kolejne 1,6%. Konsekwencje dla siły roboczej są jednak jeszcze poważniejsze. Przemysł motoryzacyjny zlikwidował 6,2 procent miejsc pracy, co spowodowało, że całkowite zatrudnienie spadło do najniższego poziomu od 14 lat i wyniosło około 725 000 pracowników.
Tylko w ubiegłym roku w całych Niemczech zlikwidowano prawie 50 000 miejsc pracy. Redukcje zatrudnienia szczególnie mocno uderzają w poszczególne kraje związkowe. Na przykład w Kraju Saary, gdzie jedno na dwadzieścia miejsc pracy zależy od przemysłu motoryzacyjnego, zatrudnienie spadło o prawie jedenaście procent w 2025 roku. Od roku 2019, poprzedzającego koronawirusa, główne kraje związkowe, takie jak Nadrenia Północna-Westfalia, Hesja i Turyngia, straciły po ponad 20 procent miejsc pracy w tym sektorze. Brandenburgia jest jedynym krajem związkowym, który przełamał ten fatalny trend, odnotowując ogromny wzrost o ponad 200%.


Epicentrum tego gospodarczego trzęsienia ziemi jest krajowy łańcuch dostaw. Walka o przetrwanie już dawno stała się brutalna. Liczba bankructw firm osiągnęła najwyższy poziom od 14 lat. Podczas gdy duzi producenci samochodów wciąż są w stanie korzystać ze swoich rezerw finansowych, MŚP po prostu tracą siły. Obroty dostawców spadły czterokrotnie bardziej niż obroty producentów. Konsekwencje dla personelu są druzgocące: od 2019 r. prawie jedna czwarta miejsc pracy w niemieckiej branży dostawców zniknęła. Zamykanie zakładów stało się smutną częścią codziennego życia.
Globalny rynek zadaje ostateczny, druzgocący cios zmagającemu się z trudnościami europejskiemu przemysłowi. Eksport do Stanów Zjednoczonych, które nadal są najważniejszym odbiorcą niemieckich pojazdów z obrotami na poziomie 28,5 miliarda euro, spadł w ubiegłym roku o katastrofalne 18 procent. Krach na Dalekim Wschodzie jest jeszcze bardziej dramatyczny. Chiny spadły z drugiego na szóste miejsce jako rynek eksportowy. Eksport do Chińskiej Republiki Ludowej spadł do najniższego poziomu od 2009 roku.


Jednocześnie bilans handlowy z Chinami uległ dramatycznemu odwróceniu, przypominając historyczne upokorzenie. W ubiegłym roku eksport samochodów z Unii Europejskiej do Chin spadł o 34 procent do zaledwie 16 miliardów euro. Z kolei azjatyccy producenci zalali europejski rynek. Import nowych samochodów i części samochodowych z Chin wzrósł do rekordowych 22 miliardów euro. Oznacza to, że stało się coś niewyobrażalnego: Po raz pierwszy w historii wartość chińskiego importu samochodów przekroczyła wartość europejskiego eksportu do Chin. Gigantyczna nadwyżka eksportowa w wysokości 23 mld euro odnotowana w 2019 r. przekształciła się teraz w ogromny deficyt w wysokości sześciu miliardów euro.
Źródło(a)
EY | Badanie EY







