Były projektant studia Naughty Dog wyraża obawy dotyczące gry „Intergalactic: The Heretic Prophet”, ponieważ może to być „kolejna sytuacja podobna do tej z grą „The Last of Us 2”

Mimo że oficjalna zapowiedź miała miejsce pod koniec 2024 roku, studio Naughty Dog pracuje nad grą „Intergalactic: The Heretic Prophet” już od prawie siedmiu lat. Były projektant studia, Benson Russell, podzielił się obecnie pewnymi obawami dotyczącymi tego stylu tworzenia gry oraz tego, jak może on negatywnie wpłynąć na samą grę.
W rozmowie z serwisem FRVR Russell wyjaśnił, że firma Naughty Dog jest „jednym z kluczowych podmiotów” w kontekście sprzedaży konsol PlayStation. Jednak studio nie wydało jeszcze żadnej oryginalnej gry na PS5, a ostatnim tytułem z głównej serii była gra „The Last of Us Part II” z 2020 roku na PS4. Obecnie trwają prace nad grą „Intergalactic: The Heretic Prophet”, która będzie się znacznie różnić od dotychczasowych produkcji Naughty Dog.
Prace nad nią trwają już od prawie siedmiu lat, a Russell uważa, że taki harmonogram wydawania jest absolutnie nie do utrzymania. Odnosząc się do przyczyny, dla której Naughty Dog może potrzebować tak dużo czasu, Russell wysunął hipotezę, że sytuacja może być podobna do tej z „The Last of Us 2”, gdzie „zakres gry był zbyt rozległy w stosunku do opowiadanej historii”. Jeśli tak jest, gra może wymagać redakcji.
Odnosząc się ogólnie do kwestii tworzenia gier i przyczyn tak długiego czasu ich realizacji, Russell dodał, że do współczesnych gier podchodzi się z niewłaściwej perspektywy, a projekty są zatwierdzane bez jasno określonego celu przewodniego. Bazując na swoim doświadczeniu jako konsultanta w branży, były projektant Naughty Dog uważa, że te siedmioletnie projekty można skrócić do pięciu lat, a może nawet mniej. Gra potrzebuje jedynie określenia solidnego „North Star” już na samym początku.


















