Samsung Galaxy S26 Ultra: łatki bezpieczeństwa pozostają w tyle

W naszym recenzjiGalaxy S26 Ultra okazał się bardzo dojrzałym smartfonem klasy premium, w którym Samsung skupił się przede wszystkim na dopracowaniu szczegółów. Samsung dostarcza również mocny arkusz specyfikacji: Wi-Fi 7, UWB, szybkie USB 3.2, nowoczesne standardy komórkowe i bateria o pojemności 5000 mAh są częścią pakietu.
W codziennym użytkowaniu szczególnie przekonujący jest nowy wyświetlacz Privacy Display, który skutecznie ogranicza kąty widzenia z boku. Jest to szczególnie przydatne w środowiskach publicznych, choć odbywa się to kosztem pewnej jasności i dokładności kolorów. Wydajność, aparat i wyświetlacz są również na najwyższym poziomie, nawet jeśli Samsung zdecydował się na optymalizację zamiast rewolucji w odniesieniu do baterii i aparatu.
Najważniejszą zaletą jest jednak oprogramowanie. Galaxy S26 Ultra uruchamia się z Android 16 i One UI 8.5 i ma otrzymywać aktualizacje przez siedem lat - do 28 lutego 2033 roku. Jest to silny argument w obozie Android, ponieważ urządzenie pozostanie nie tylko bezpieczne, ale także funkcjonalnie aktualne przez wiele lat.
Ponadto istnieje wiele funkcji Galaxy AI, z których niektóre mogą być przetwarzane bezpośrednio na urządzeniu, zwiększając prywatność danych. Jak dotąd aktualizacje Android pojawiały się punktualnie co miesiąc, a nasza recenzja zawiera poprawki zabezpieczeń z 5 kwietnia 2026 roku.
Nie dotyczy to jednak aktualizacji systemu Google Play, które nadal utknęły w wersji z 1 listopada 2025 roku. W przypadku Galaxy S25 Ultra pierwsza aktualizacja również trwała długo, ale później dotarła niezawodnie. Miejmy nadzieję, że wkrótce tak samo będzie w przypadku Galaxy S26 Ultra (proszę kupić tutaj na Amazon).








