Osoba ujawniająca informacje o GTA 6 czerpie zyski: fani płacą nawet 80 dolarów za nowe materiały z rozgrywki

Po latach oczekiwania i prawdziwej posusze informacyjnej fani serii GTA rozwinęli ogromny apetyt na wszelkie nowości. Najwyraźniej prowadzi to nie tylko do tego, że społeczność skrupulatnie analizuje nawet najdrobniejsze szczegóły, ale także sprawia, że niektórzy fani sięgają głęboko do kieszeni w nadziei na rzekome nowe fragmenty rozgrywki. Osoba ujawniająca informacje znana jako CYBERLEEK, która była również odpowiedzialna za dwa niedawno opublikowane filmy z rozgrywki, najwyraźniej pragnie teraz czerpać zyski z tego popytu.
Jak donosi serwis Insider Gaming, CYBERLEEK prowadzi na swojej stronie internetowej ankiety, aby zdecydować, jakie materiały powinny zostać opublikowane jako następne. Najnowsze opcje obejmowały przejażdżkę samochodem w dzień lub w nocy, przejażdżkę motocyklem w ciągu dnia oraz rozgrywkę w samolocie w pełnym świetle dziennym. Nie była to jednak bynajmniej zwykła ankieta internetowa. Aby zagłosować na daną opcję, użytkownicy musieli zapłacić tokenem kryptowalutowym CYBERLEEK, „$CYBERLEEK”, przy czym opcja, która otrzyma najwięcej tokenów, miała zostać zaprezentowana jako następna.
Według serwisu Insider Gaming co najmniej jeden uczestnik rzekomo wydał na głosowanie równowartość około 80 dolarów. To więcej niż cena nowej gry w pełnej cenie – bez żadnej gwarancji, że firma CYBERLEEK faktycznie opublikuje wybrany materiał wideo. W społeczności Reddit wielu użytkowników uważa za absurdalne płacenie za przeciek, który i tak prawdopodobnie wkrótce potem trafi do sieci za darmo. Sama kampania jest również postrzegana krytycznie: według CYBERLEEK publikacje te mają stanowić protest przeciwko praktykom biznesowym szkodliwym dla konsumentów – w tym przeciwko brakowi fizycznej wersji gry Grand Theft Auto VI na płycie (dostępnej w przedsprzedaży na Amazon). Jednocześnie jednak CYBERLEEK promuje i czerpie zyski ze swojego własnego tokenu kryptowalutowego, co użytkownicy Reddita opisują jako sprzeczność i brak wiarygodności.













