Dlaczego nowy smartfon „ultra” firmy Samsung nie zasługuje na swoją nazwę

Chociaż nowy składany smartfon klasy premium firmy Samsung jest pierwszym modelem noszącym oznaczenie „Ultra”, obiecującym funkcje najwyższej klasy i prawdziwie flagowe ambicje, to jednak w kilku obszarach nie spełnia tych oczekiwań.
Wraz z modelem Galaxy Z Fold8 Ultra producent wyznaczył absolutną czołówkę technologii składanych urządzeń w serii Z i, mając na uwadze konkurencję, stworzył składany telefon najwyższej klasy. Jednak pomimo wysokiej ceny (zaczynającej się od około 2 000 dolarów na Amazon.com) ten flagowy model z ekranem składanym nie spełnia standardu „Ultra” w bezpośrednim porównaniu z własnym elitarnym smartfonem firmy, modelem S26 Ultra.
Nasza zdecydowanie największa krytyka dotyczy braku obsługi rysika. Uważamy za niezrozumiałe, że smartfon z bardzo dużym, 8-calowym wyświetlaczem, który wyraźnie jest skierowany do użytkowników nastawionych na wydajną pracę, nie oferuje obsługi rysika S Pen. Oznacza to brak kluczowej funkcji, która od lat charakteryzuje modele Samsunga z serii Ultra i która byłaby szczególnie przydatna w przypadku tej konstrukcji. Zamiast nieznacznie zmniejszać grubość następcy Galaxy Z Fold7, firma Samsung powinna była ponownie zintegrować warstwę digitizera z ekranem.
Dlaczego model Galaxy Z Fold8 Ultra nie jest wyposażony w szkło Corning Gorilla Armor 2?
Bliższe przyjrzenie się mniejszemu wyświetlaczowi zewnętrznemu modelu Fold8 Ultra ujawnia również pewien kompromis. Chociaż firma Samsung zastosowała w wyświetlaczu zewnętrznym nowe szkło Corning Gorilla Glass Ceramic 3, ekran nie jest matowy i wykazuje wysokie odbicie światła. Jedynie wyświetlacz wewnętrzny, dzięki nowej specjalnej folii, posiada delikatną powłokę przeciwodblaskową. Wyświetlacz zewnętrzny nie posiada powłoki przeciwodblaskowej, jaką wyposażono model Galaxy S26 Ultra, w którym zastosowano szkło Corning Gorilla Armor 2.
W przypadku urządzenia Ultra typu foldable pożądana byłaby obudowa pyłoszczelna spełniająca normę IP68
Pomimo nowego tytanowego zawiasu model Fold8 Ultra osiąga jedynie stopień ochrony IP48, przez co pozostaje podatny na działanie drobnych cząstek pyłu. W przypadku modelu z serii Ultra pożądana byłaby obudowa pyłoszczelna, aby uniknąć ograniczeń w użytkowaniu, na przykład na plaży.
Kolejną niedogodnością w codziennym użytkowaniu dla posiadaczy modelu Fold jest system tylnych aparatów. W bezpośrednim porównaniu z modelem Galaxy S26 Ultra w Fold8 Ultra brakuje drugiego teleobiektywu, co powoduje gorszą wydajność, zwłaszcza przy dużych powiększeniach. Tego braku nie można racjonalnie przypisać brakowi miejsca, biorąc pod uwagę rozmiar modułu aparatu. Jest on ogromny i sprawia, że smartfon Fold jest bardzo niestabilny po umieszczeniu na płaskich powierzchniach.
Zapraszamy do zapoznania się z naszą recenzją, aby dowiedzieć się, dlaczego Galaxy Z Fold8 Ultra mimo wszystko okazał się doskonałym telefonem składanym.
Źródło(-a)
Recenzja: Galaxy Z Fold8 Ultra







