Były szef PlayStation bagatelizuje znaczenie odejścia od fizycznych nośników, ale ostrzega kolekcjonerów i nabywców gier z drugiej ręki, że poniosą straty

Były szef PlayStation, Shuehi Yoshida, uważa, że przejście firmy Sony z nośników fizycznych na cyfrowe w 2028 roku nie stanowi poważnego problemu. Twierdzi on, że wielu graczy już teraz korzysta z aktualizacji dostępnych w dniu premiery, poprawek i nowych treści. Niemniej jednak uważa on, że utrata nośników fizycznych uniemożliwiłaby graczom wymianę i udostępnianie gier, zwłaszcza w przypadku kolekcjonerów.
W wywiadzie dla serwisu GamerBraves, który dotyczył rezygnacji firmy Sony z produkcji fizycznych płyt, pan Yoshida stwierdził, że nie rozumie, dlaczego przejście z nośników fizycznych na cyfrowe jest „tak wielkim problemem”. Uważa się on również za zagorzałego konsumenta korzystającego wyłącznie z rozwiązań cyfrowych.
Nie przewiduje się żadnych skutków finansowych wynikających z oburzenia klientów na PlayStation
W opublikowanym na blogu PlayStation wpisie firma Sony przedstawiła przejście na format cyfrowy jako sposób na śledzenie preferencji konsumentów, a dyrektor finansowy Lin Tao poinformował inwestorów podczas sierpniowej telekonferencji dotyczącej wyników finansowych, że firma nie odczuje żadnych negatywnych skutków dla swojej działalności pomimo silnego oburzenia i sprzeciwu ze strony społeczności graczy.
Tymczasem baza danych „DoesItPlay”, w ramach której przetestowano offline około 3 527 fizycznych wydań, wykazała, że 73% tych gier w ogóle nie wymagało pobierania.
Pan Yoshida opuścił firmę Sony na początku 2025 roku i przed odejściem nie konsultowano się z nim w tej sprawie, dlatego jego opinia ma większą wagę jako punkt widzenia osoby postronnej, a nie jako wypowiedź oficjalnego rzecznika PlayStation. W wywiadzie udzielonym serwisowi GamerBraves stwierdził, że nie wiedział nic o planowanych zmianach i przedstawił się jako przykład przeciwny w gorącej debacie na temat nośników fizycznych.
Konsument „całkowicie cyfrowy”
Powiedział: „Jestem całkowicie cyfrowym konsumentem. Nie chcę zajmować się płytami ani ich wymieniać. Chcę, aby wszystkie moje gry znajdowały się na pulpicie nawigacyjnym, a ja po prostu je wybieram i gram. Jestem więc całkowicie cyfrowy”.
Yoshida woli poruszać się po konsoli i wybierać gry, niż gromadzić kolekcję fizycznych płyt PlayStation. Jest to jednak jedynie osobisty sposób korzystania z konsoli i priorytety jednej osoby w porównaniu z szerszą społecznością graczy.
Yoshida dodał również, że wiele gier na fizycznych nośnikach już teraz wymaga aktualizacji w dniu premiery lub pobierania dodatków po premierze, więc rezygnacja z fizycznego nośnika niewiele zmienia.
Yoshida kontynuował:
„Nawet w przypadku gier na fizycznych nośnikach w większości przypadków twórcy i tak nieustannie aktualizują i dodają dane do gier. Każdy, kto kupuje wersję fizyczną, i tak musi pobierać nowe poprawki, dodatki DLC lub aktualizacje. Nie rozumiem więc, dlaczego brak nośnika miałby stanowić tak poważny problem”.
Jednak baza danych poświęcona archiwizacji gier „DoesItPlay” wykazała już, że 73% gier na nośnikach fizycznych można uruchamiać w trybie offline bez konieczności pobierania jakichkolwiek plików ani połączenia z Internetem. Co więcej, 94% gier uruchamia się i działa w trybie offline w takiej czy innej formie.
Mimo to pan Yoshida nie był w pełni przychylny przejściu na gry cyfrowe. W rozmowie z serwisem GamerBraves stwierdził, że przejście na całkowicie cyfrowy model może uniemożliwić graczom kupowanie i sprzedawanie używanych egzemplarzy gier, co w praktyce oznaczałoby porzucenie fizycznego wymiaru branży gier wideo. Jeśli chodzi o kolekcjonerów, pan Yoshida powiedział:
„Byłoby szkoda, gdyby gry w fizycznej formie przestały być dostępne do kolekcjonowania. Dla osób, które decydują się na kupno lub sprzedaż gier, brak płyt może stać się problemem”.
Kup konsolę PlayStation 5 w wersji Disc Edition na Amazon tutaj














