
Ta stacja dokująca USB-C 13 w 1 z wbudowaną ładowarką GaN+ pozytywnie wpłynęła na moje nawyki związane z ładowaniem — recenzja
Brakuje dwóch portów do ideału.
Stacja dokująca USB-C 13 w 1 firmy MOKiN to ładowarka GaN+ o mocy 160 W z trzema portami USB typu C o mocy 100 W, wbudowana w zgrabną stację dokującą zgodną ze standardem USB typu C 3.2 Gen 2. Chociaż wyświetlacz LCD początkowo wydawał się jedynie nowinką, zwłaszcza ze względu na urocze animacje, okazał się nieoceniony, jeśli chodzi o oszczędzanie cykli ładowania moich kosztownych urządzeń. Co więcej, jest na tyle lekki i kompaktowy, że warto zabrać go ze sobą w podróż.Julian van der Merwe (tłumaczenie DeepL / Ninh Duy) Opublikowany 🇺🇸 🇳🇱 ...
Wniosek – Solidna, przystępna cenowo stacja dokująca USB-C z funkcją szybkiego ładowania

Stacja dokująca MOKiN 13 w 1 z portem USB-C stanowi doskonałe uzupełnienie zestawu komputerowego, zwłaszcza jeśli korzystają Państwo z cienkiego i lekkiego laptopa jako głównego narzędzia do pracy lub poszukują Państwo nieco tańszej alternatywy dla produktów znanych marek, takich jak Anker i Baseus. W codziennym użytkowaniu stacja dokująca MOKiN USB-C posiada wystarczającą liczbę portów USB typu C, aby zaspokoić potrzeby większości użytkowników, a dodanie dwóch wyjść wyświetlacza HDMI 2.1 sprawia, że jest ona jeszcze bardziej użyteczna.
W praktyce stacja dokująca umożliwia podłączenie za pomocą jednego kabla myszy i klawiatury przewodowej, dwóch wyświetlaczy 4K 60 Hz oraz przewodowego połączenia sieciowego GbE do cienkiego i lekkiego laptopa lub przenośnej konsoli do gier — w moim przypadku była to właśnie ta ostatnia opcja.
Jedyną poważną wadą stacji dokującej MOKiN 13-w-1 z USB-C jest brak zarówno gniazda słuchawkowego 3,5 mm, jak i czytnika kart SD, ale przy jej standardowej obniżonej cenie wynoszącej 83,99 USD jest ona więcej niż warta swojej ceny, o ile nie potrzebują Państwo tych portów.
Za
Przeciw
Cena i dostępność
Stacja dokująca MOKiN 13-w-1 z portem USB-C ma sugerowaną cenę detaliczną wynoszącą 169,99 USD, jednak w chwili pisania tego tekstu jest dostępna bezpośrednio u producenta MOKiN za 83,99 USD, co stanowi częstą promocję. Stacja dokująca jest również dostępna na Amazon w cenie 129,99 USD.
Spis treści
- Wniosek – Solidna, przystępna cenowo stacja dokująca USB-C z funkcją szybkiego ładowania
- Specyfikacje
- Pierwsze wrażenia i jakość wykonania
- Stacja dokująca MOKiN 13 w 1 to znakomita stacja ładująca
- W jaki sposób stacja dokująca MOKiN przekształciła mój Legion Go w komputer stacjonarny i gdzie zawiodła
- Wnioski
Stacja dokująca MOKiN 13-w-1 USB-C to połączenie koncentratora USB i stacji dokującej, które oferuje podłączenie dwóch wyświetlaczy poprzez złącze HDMI, zasilanie o mocy do 160 W za pośrednictwem czterech portów USB oraz rozszerzenie wejść i wyjść. Posiada również niewielki wyświetlacz LCD, na którym wyświetlane są informacje systemowe,
Specyfikacje
| Porty ładowania | , 2× porty USB typu C (każdy o mocy do 100 W), 1× port USB typu A (do 12 W), port USB-C typu host (do 100 W) |
| Porty koncentratora USB | : 2× USB 3.2 Gen 2 typu C 10 Gb/s, 1× USB 3.2 Gen 2 typu A 10 Gb/s, 1× USB 2.0, GbE RJ45, 2× HDMI 2.0 |
| Łączna moc wyjściowa | , łącznie 160 W |
| Waga | , 766 g bez kabli, 918 g z dołączonymi kablami |
| Wymiary | , 65 × 80 × 153 mm |
Pierwsze wrażenia i jakość wykonania
Rozpakowywanie stacji dokującej MOKiN 13 w 1 z złączem USB-C jest dość proste: opakowanie zawiera jedynie samą stację dokującą, przewód zasilający C5 o długości 150 cm oraz kabel USB typu C o długości 80 cm. Chociaż oba elementy są odpowiednie i wydają się wystarczająco solidne, miło byłoby otrzymać dłuższy kabel USB typu C, aby móc umieścić stację dokującą w bardziej uniwersalnych miejscach.
Pomijając kwestię kabli, stacja dokująca sprawia wrażenie solidnej i charakteryzuje się stonowaną, choć nieco mało ekscytującą estetyką. Zaokrąglone rogi wyświetlacza oraz górnej części stacji nadają jej ekskluzywny wygląd, jednak błyszcząca powłoka ekranu LCD sprawia, że wyświetlacz jest podatny zarówno na odciski palców, jak i silne odbicia, co jest frustrujące w warunkach jasnego oświetlenia biurowego. Stacja dokująca posiada na spodzie dwie długie gumowe nóżki, które pomagają utrzymać ją w miejscu podczas podłączania i odłączania kabli lub korzystania z przycisku zasilania; przycisk ten jest wygodnie umieszczony i zapewnia dobre wyczucie dotykowe podczas włączania stacji lub przełączania trybów wyświetlania.
Stacja dokująca MOKiN 13 w 1 to znakomita stacja ładująca
Uruchomienie stacji dokującej MOKiN 13 w 1 było tak proste, jak podłączenie kabla zasilającego C5 do gniazdka i do samej stacji, a następnie podłączenie stacji dokującej do urządzenia głównego za pomocą wyraźnie oznaczonego portu USB typu C umieszczonego z tyłu. Port ten jest zwykłym portem USB 3.2 Gen 2, który nakłada ograniczenie przepustowości do 10 Gb/s na wszelkie transfery danych, ale ma tę zaletę, że zapewnia szeroką kompatybilność. W przeciwieństwie do połączeń Thunderbolt kompatybilność wsteczna z wcześniejszymi wersjami USB typu C jest niemal gwarantowana, co oznacza, że stacja dokująca MOKiN powinna działać nawet w przypadku starszych i tańszych laptopów, choć podczas korzystania ze starszych portów i urządzeń głównych na hubie USB będą obowiązywały ograniczenia przepustowości.
Chociaż mogą Państwo przeczytać dalej, aby dowiedzieć się więcej o moich wrażeniach z użytkowania stacji dokującej MOKiN jako koncentratora USB, jej główną zaletą było dla mnie ładowanie moich licznych bezprzewodowych urządzeń peryferyjnych. Jak wynika z moich poprzednich recenzji, posiadam wiele bezprzewodowych klawiatur mechanicznych, z których wiele po prostu nie posiada możliwości poinformowania użytkownika o tym, czy są w pełni naładowane, czy nie. Właśnie w tym zakresie wyświetlacz stacji dokującej MOKiN okazał się dla mnie najbardziej przydatny. Wyświetlacz posiada kilka trybów, między którymi można przełączać się za pomocą małego przycisku zasilania znajdującego się po lewej stronie portów, jednak zdecydowanie najbardziej użytecznym widokiem jest siatka pokazująca pobór mocy wszystkich podłączonych urządzeń. Podczas testowania stacji dokującej korzystałem z tego widoku siatki, aby uzyskać wizualną informację o tym, kiedy ładowane przeze mnie urządzenia osiągnęły pełny poziom naładowania — gdy port wskazuje 0 W, bateria jest w pełni naładowana.
Spędziłem kilka godzin na ładowaniu wielu różnych urządzeń podłączonych do wszystkich czterech portów o dużej mocy, próbując doprowadzić stację dokującą do stanu nasycenia. Chociaż udało mi się zwiększyć moc wyjściową ładowarki maksymalnie do 130 W, zanim zabrakło mi urządzeń wymagających szybkiego ładowania i pobierających dużą moc, stacja podczas ładowania nagrzewała się jedynie nieznacznie powyżej temperatury pokojowej. Nie spodziewam się, aby przegrzanie stało się problemem w przypadku stacji dokującej MOKiN 13 w 1.
Co ciekawsze — i być może najważniejsza zmiana wynikająca z korzystania ze stacji dokującej MOKiN 13 w 1 — przestałem ładować swój sprzęt w nocy, ponieważ po prostu wygodniej jest korzystać ze stacji dokującej, gdy pracuję przy biurku. Zawsze miałem dostęp do ładowarki przy biurku – czy to w postaci zasilacza ściennego do telefonu, czy portu USB w komputerze – jednak dostęp do czterech portów USB typu C z funkcją szybkiego ładowania jednocześnie oznacza, że nie muszę już polegać na tych portach USB w komputerze, które ładują powoli, ani na ładowarce do telefonu. Posiadanie pod ręką wielu szybkich ładowarek oznacza, że zamiast utrzymywać takie urządzenia jak gimbale do aparatów, telefony czy urządzenia peryferyjne w stanie ciągłego naładowania, mogę je teraz po prostu doładować wtedy, gdy wiem, że będą mi potrzebne, co stanowi zdrowsze podejście do zarządzania baterią.
W jaki sposób stacja dokująca MOKiN przekształciła mój Legion Go w komputer stacjonarny i gdzie zawiodła
W ostatnim czasie miało miejsce kilka wydarzeń, w wyniku których moim głównym komputerem roboczym stał się Lenovo Legion Go. Chociaż wiązało się to z pewnymi wyzwaniami, dało mi to również okazję do sprawdzenia, w jakich obszarach stacja dokująca MOKiN 13 w 1 ma pewne ograniczenia oraz w jaki sposób może ona rozszerzyć funkcjonalność Legion Go, aby urządzenie to mogło pełnić rolę komputera stacjonarnego.
W większości scenariuszy pracy stacja dokująca MOKiN 13-w-1 okazała się bardzo przydatna, uzupełniając zaledwie dwa porty USB-C w Legion Go. Podczas ładowania Legion Go stacja dokująca udostępnia dodatkowo dwa porty USB typu A, które idealnie nadają się do podłączenia mojej bezprzewodowej klawiatury i myszy, oraz dwa przednie porty USB typu C o przepustowości 10 Gb/s, z których korzystałem m.in. do podłączenia czytnika kart SD lub stacjonarnej maszyny CNC Carvera Air w ramach projektów majsterkowania. Dwa porty HDMI 2.0 z tyłu stanowią jednak pewne ograniczenie, które było nieco frustrujące. Podczas testowania stacji dokującej MOKiN moim głównym monitorem był model XP Pen Artist Pro 27 Gen 2 o rozdzielczości 4K i częstotliwości odświeżania 120 Hz, którego nie udało się w ogóle podłączyć do stacji MOKiN za pomocą złącza USB-C — nie jest jasne, czy wynikało to z ograniczeń monitora, czy samej stacji dokującej, jednak nie udało się nawet uruchomić monitora z częstotliwością 60 Hz w trybie awaryjnym — a podłączenie do monitora wymagało zamiast tego użycia złącza HDMI, co ograniczało rozdzielczość wyświetlacza do 4K przy 60 Hz.


Po podłączeniu monitora wszystko przebiegało zasadniczo bez problemów, przynajmniej do momentu, gdy próbowałem podłączyć moje słuchawki przewodowe z wtykiem audio 3,5 mm. Chociaż Legion Go posiada gniazdo 3,5 mm, znajdowało się ono odrobinę zbyt daleko, by wygodnie podłączyć słuchawki bezpośrednio do urządzenia trzymanego w dłoni. Ponieważ stacja dokująca MOKiN nie posiada gniazda audio 3,5 mm, konieczne było przestawienie biurka w celu zbliżenia komputera Legion Go lub zakup drugiej pary słuchawek podłączanych za pomocą złącza USB. Przy odpowiednio nowoczesnej konfiguracji — w której kluczową rolę odgrywają słuchawki bezprzewodowe lub przetwornik cyfrowo-analogowy (DAC) z interfejsem USB — stacja dokująca MOKiN 13-w-1 z portem USB-C stanowi bardzo praktyczne rozwiązanie pozwalające przekształcić laptopa lub przenośny komputer do gier w pełnoprawny zamiennik komputera stacjonarnego.
Wbudowany w samą stację dokującą moduł ładowania GaN+ jest również doskonałym rozwiązaniem, ponieważ można go łatwo wymienić w razie zgubienia lub konieczności podróży do miejsca o innym standardzie wtyczek.
Wnioski
Stacja dokująca MOKiN MOPU1102 13 w 1 z interfejsem USB-C może stanowić doskonałe uzupełnienie wyposażenia biurka, zwłaszcza jeśli zależy Państwu na kondycji baterii i często muszą Państwo ładować urządzenia peryferyjne bezprzewodowe lub chcą Państwo wykorzystywać laptopa lub komputer kieszonkowy jako stację roboczą z możliwością dokowania. W obniżonej cenie oferuje ona niemal bezkonkurencyjny stosunek jakości do ceny, biorąc pod uwagę, że jest to szybki hub USB-C oraz ładowarka GaN+ o mocy 160 W, obsługująca maksymalnie cztery urządzenia. Przy cenie 129,99 USD w serwisie Amazon jej atrakcyjność znacznie spada ze względu na alternatywne rozwiązania, takie jak stacja dokująca Anker Nano Laptop Docking Station za 149,99 USD (dostępna w serwisie Amazon).
Przezroczystość
Wyboru urządzeń do recenzji dokonuje nasza redakcja. Próbka testowa została udostępniona autorowi przez producenta bezpłatnie do celów recenzji. Na tę recenzję nie miały wpływu osoby trzecie, a producent nie otrzymał kopii tej recenzji przed publikacją. Nie było obowiązku publikowania tej recenzji. Jako niezależna firma medialna, Notebookcheck nie podlega władzy producentów, sprzedawców detalicznych ani wydawców.











