Newzoo wycofuje się z szeroko rozpowszechnionej krytyki sklepu Epic Games Store sformułowanej przez analityka, który stwierdził, że „nie ma szans na odbudowę”, w związku z tym, że ten ostatni przedstawił dowody

Analityk z firmy Newzoo stwierdził niedawno, że obecna strategia Epic Games Store jest nie do utrzymania i nie widzi on żadnej drogi do poprawy sytuacji. Firma Newzoo została jednak zmuszona do wycofania się z tych twierdzeń po tym, jak Epic Games przedstawiło własne dane, które obaliły tę analizę, a Newzoo zdystansowało się od wypowiedzi swojego starszego analityka.
Dla kontekstu należy dodać, że dyrektor ds. analiz rynkowych w Newzoo, Emmanuel Rosier, stwierdził w wywiadzie, iż nie widzi możliwości, by sklep Epic Games Store zdołał się odbudować lub konkurować ze Steamem. Twierdził również, że cotygodniowe darmowe gry są pobierane znacznie częściej niż faktycznie w nie grane. Była to jednak osobista ocena platformy dokonana przez Rosiera, która później spotkała się z ostrą reakcją ze strony Epic Games oraz oświadczeniem wyjaśniającym ze strony Newzoo, które w najlepszym razie można by nazwać próbą ograniczenia szkód.
Kłopoty w raju analityków?
W ciągu jednego dnia firma Newzoo opublikowała oświadczenie, w którym zaznaczyła, że uwagi Rosiera nie były poparte danymi ani analizami firmy, podważając tym samym te same twierdzenia, które sprawiły, że wywiad stał się tak popularny.
W rozmowie z serwisem PC Gamer Emmanuel Rosier z Newzoo stwierdził:
„Nie bardzo widzę, jak mogliby to odwrócić, ponieważ Steam stał się tak nieunikniony. Epic Games Store przyciąga graczy, oferując darmowe gry, ale ludzie po prostu logują się, pobierają darmowe gry i nawet w nie nie grają. Wie Pan, to prawie jak kolekcjonowanie gier, a nie faktyczne granie w nie”.
Rosier kontynuował:
„Myślę, że wyzwaniem, przed którym stoi firma Epic, jest to, że w ciągu ostatnich kilku lat próbowała ona odnieść sukces na wszystkich frontach. Próbuje pokonać Steam, próbuje pokonać Apple, próbuje pokonać Google Play i prawdopodobnie brakuje jej sił, by toczyć wszystkie te bitwy jednocześnie”.
Rosier stwierdził, że firma Epic ma lepszą pozycję jako deweloper niż jako platforma dystrybucyjna i że powinna skoncentrować swoją wizję na „Fortnite”. Widać, że obecnie poświęcają Fortnite wiele uwagi. Robią wszystko, co w ich mocy, i uważam, że przynosi to lepsze efekty, jeśli spojrzeć na obecną sytuację Fortnite w porównaniu z tą sprzed sześciu miesięcy lub roku”.
Rosier wyraził się bardziej pozytywnie o „Fortnite”, ale stwierdził: „Jeśli spojrzeć na Epic Games Store, nie widzę, jak mogliby się w tej chwili podnieść”.
Odpowiedź firmy Epic: mnóstwo statystyk
Po wywiadzie Martin Keely, prezes i dyrektor generalny Epic Games Store, odparł, kwestionując uwagi Rosiera i powołując się na własne dane firmy Epic. Stwierdził:
„Dane pokazują zupełnie inny obraz sytuacji. W 2025 roku gracze spędzili rekordową liczbę 2,78 miliarda godzin, grając w gry innych producentów w Epic Games Store, a wydatki graczy na gry komputerowe innych producentów wzrosły o 57%, osiągając rekordowy poziom 400 milionów dolarów”.
Również firma Newzoo zdystansowała się od uwag Rosiera, stwierdzając:
„Uwagi dotyczące Epic Games Store opublikowane w niedawnym wywiadzie dla magazynu PC Gamer nie znalazły potwierdzenia w danych ani analizach Newzoo i nie uwzględniały istotnych publicznie dostępnych dowodów. Uwagi te nie powinny być traktowane jako ocena rynku dokonana przez Newzoo”.
Oczekuje się, że firma Epic Games wyda jeszcze w tym roku nowy program uruchamiający, aby przyciągnąć nieprzekonanych graczy komputerowych, z których wielu uparcie pozostaje w ekosystemie Steam, choć wcześniejsze promocje z bezpłatnymi grami, w tym takimi tytułami jak Grand Theft Auto V, przyczyniły się do wzrostu jego rozpoznawalności, a firma nadal poszukuje nowych sposobów dotarcia do tej grupy, w tym – jak donoszą media – planowanego w przyszłości wprowadzenia platformy na system Linux.
















