Notebookcheck Logo

Invincible może nigdy nie mieć lepszego odcinka

Nadciągające cienie konfliktów science-fiction, które miały zdefiniować resztę serii, tutaj przestają być cieniami.
ⓘ Amazon Prime Video, Invincible
Nadciągające cienie konfliktów science-fiction, które miały zdefiniować resztę serii, tutaj przestają być cieniami.
Najnowszy odcinek Invincible, Season 4 Episode 5: Give Us A Moment, może być najbardziej zrównoważonym odcinkiem telewizyjnym, jaki serial może nam kiedykolwiek dać. Dzieje się tak dzięki podziałowi 50-50 między jednymi z najlepszych powolnych prac postaci i najbardziej brutalną akcją, jaką serial ma do zaoferowania. Ostrzeżenie przed drobnymi spoilerami.
Movies / TV-Shows Opinion / Kommentar
Opinia przez Christopher Harper
Poglądy, przemyślenia i opinie wyrażone w tekście należą wyłącznie do autora.

Oto kontrowersyjna opinia: Invincible osiągnął już swój szczyt. Nie oznacza to, że nie powinni Państwo oglądać reszty serialu: jeśli podobał się Państwu do tej pory, okradaliby się Państwo, przegapiając już zapowiadane przybycie Thragga i powrót Battle Beast, nie wspominając o innych komiksowych wątkach, których możemy spodziewać się w przyszłych sezonach. Mimo to, trudno będzie konkurować z jakimkolwiek przyszłym odcinkiem, bez względu na to, jak epicka będzie jego skala, nieuzasadniona przemoc czy szokujące zwroty akcji.

Powód tego jest zaskakująco prosty: pisanie postaci. O ile nie są tu Państwo po prostu dla podwyższonej przemocy komiksowej, trudno będzie przebić momenty postaci z tego odcinka. Począwszy od napiętego spotkania Omni-Mana z rodziną i przyjaciółmi po niedopuszczalnej potworności finału sezonu 1, poprzez wprowadzenie odwróconej płciowo kurtki Tech Jacket (więcej na ten temat za chwilę), aż po ostatni posiłek, który nasza główna obsada dzieli na Ziemi przed wyruszeniem w kosmos na wojnę Viltrumite, ten odcinek naprawdę obejmuje całą gamę tego, czego można chcieć od długotrwałego serialu telewizyjnego.

Dla Omni-Mana najważniejszym momentem tego odcinka nie jest walka na śmierć i życie w jego kulminacyjnym momencie. Jest nim ten.

Nie oznacza to, że komiksy nie obiecują jeszcze bardziej epickich bitew lub szczerych momentów postaci - tak jest - ale ślepy lub nawet wstępnie poinformowany widz doświadczy w tym odcinku jest mało prawdopodobne, aby został dopasowany. Od rozdzierającego serce, doskonale napisanego i zagranego dramatu między Nolanem i Debbie po niewinne spotkanie między Oliverem i Tech Jacket (tutaj Zoe Thompson, zamiast komiksowego Zacka Thompsona), odcinek naprawdę ma coś dla każdego.

Szczerze mówiąc, jest to zuchwałe posunięcie zarówno ze strony serialu, jak i oryginalnego komiksu. Mniejsza seria przeciągnęłaby szalony rewanż z Conquestem na późniejszy, większy konflikt lub pozostawiłaby go jako zniechęcający cliffhanger na następny odcinek. To jednak osłabiłoby wpływ jednej z najbardziej desperackich bitew Marka Graysona. Rozwój postaci wykazany przez wszystkich uczestników oprócz sadystycznego Conquesta jest katartyczny i doskonale przygotowuje scenę dla przyszłych bitew kosmicznych science-fiction.

Nie chodzi o to, że Conquest kłamie, mówiąc, że "zawsze panią lubił" - chodzi o to, że jest ostatnią osobą, od której chciałaby pani usłyszeć takie słowa.

Jeśli nie widzieli Państwo jeszcze tego odcinka, nie mogę zdradzić najbardziej szokujących momentów. Ważne jest, aby doświadczyć ich osobiście, nawet dla czytelników, którzy sprawdzają recenzje przed obejrzeniem. Jeśli już go Państwo obejrzeli, to jest to zdecydowanie jeden z (jeśli nie najlepszy) odcinek serialu, w którym dramatyczna ironia tylko wzmacnia najbardziej przytulne i zdrowe momenty, jakie serial ma do zaoferowania. Nawet pisząc z perspektywy kogoś, kto dokładnie wie, jak zakończy się ta historia i jak bohaterowie się tam dostaną, trudno jest zidentyfikować inne skrzyżowanie, w którym serial kiedykolwiek uderzy tak mocno na wszystkich frontach.

Będą lepsze walki. Będą lepsze momenty postaci, bardziej wyszukane zwroty akcji i tak dalej. Genialność dzisiejszego odcinka Invincible nie polega po prostu na tym, że oferuje on szczyt zarówno "ludzkiej", jak i "super" strony serialu - chodzi o to, że serial nie zawahał się odpalić wszystkich cylindrów i oczekiwać, że wrócą Państwo po resztę. Chodzi o to, że udało mu się osiągnąć niemożliwą równowagę między postacią a akcją, której reszta serii nigdy nie będzie w stanie dorównać - i że podobnie jak jej tytułowy bohater, Invincible nigdy nie przestanie próbować go przewyższyć. Pomijając naprawdę rażące błędy produkcyjne, reszta serii zapowiada się na niezrównaną przejażdżkę dla fanów.

Przed wojną, która z pewnością trwale zmieni ich życie, Kid Omni-Man i Tech Jacket wciąż mają trochę czasu na granie w gry. Miejmy nadzieję, że obaj trafią do Invincible VS, prawda?

Jeśli chodzi o to, dlaczego Tech Jacket jest teraz dziewczyną - jak się okazuje, chodzi o to, że showrunnerzy Invincible uznali oryginalny projekt postaci Tech Jacket za zbyt podobny do Marka Graysona. Bez kontekstu jego własnej serii Image Comics, która faktycznie poprzedzała Invincible, Tech Jacket Zacka Thompsona można było łatwiej pomylić z innym superbohaterem o niesamowicie znajomym wyglądzie. Jak stwierdził Robert Kirkman, twórca oryginalnych komiksów Invincible i Tech Jacket: "Żywiołowość tej postaci i energia, którą wnosi, jest o wiele bardziej oddziałująca od Zoey Deutch. To po prostu naprawdę fajna postać, z którą świetnie się bawimy"

Jak dotąd zmiany w serialu w stosunku do komiksów były wspaniałe, szczególnie w przypadku postaci takich jak Debbie czy Amber. Zgadzam się nawet, że że zeszłotygodniowy "wypełniacz" odcinka powalił na kolana. Robert Kirkman naprawdę wykorzystuje serial Invincible jako szansę na przycięcie tłuszczu z oryginalnego komiksu i stworzenie ostatecznej wersji swojego dziecka, podobnie jak nadzór Kubo nad Bleach: Thousand Year Blood War opiera się na materiale źródłowym z ostatniego odcinka mangi. Podsumowując moje przemyślenia, nie chodzi o to, że nie powinni Państwo oglądać reszty serialu. Po prostu ten odcinek jest jednym z tych, do których fani z pewnością będą wracać przez lata, a może nawet posłużyć do stworzenia fanów na całe życie.

Please share our article, every link counts!
Mail Logo
> laptopy testy i recenzje notebooki > Nowinki > Archiwum v2 > Archiwum 2026 04 > Invincible może nigdy nie mieć lepszego odcinka
Christopher Harper, 2026-04- 3 (Update: 2026-04- 3)