EA wprowadza reklamy bezpośrednio do rozgrywki – fani obawiają się nowej fali monetyzacji

Reklama w grach nie jest niczym nowym. W grach sportowych tablice reklamowe mogą nawet przyczynić się do stworzenia bardziej realistycznej atmosfery na stadionie. Tym, co jednak wyróżnia platformę „EA Advertising” firmy Electronic Arts” firmy Electronic Arts wyróżnia się jednak tym, że przestrzenie reklamowe są zaprojektowane z myślą o kampaniach dynamicznych. Innymi słowy, mogą się one zmieniać w zależności od gry, wydarzenia lub grupy docelowej. Pod względem technicznym EA opiera się na własnym serwerze reklamowym oraz zestawie SDK (Software Development Kit) opracowanym specjalnie dla silnika Frostbite.
EA opisuje tę platformę jako sposób na tworzenie „autentycznych, interaktywnych doświadczeń” i podkreśla korzyści zwłaszcza dla reklamodawców. Marki mają nie tylko umieszczać reklamy, ale stać się bezpośrednią częścią doświadczenia gracza. Przykłady obejmują cyfrowe tablice stadionowe, wyzwania w grze, nagrody, treści markowe oraz niestandardowe formy współpracy. Według EA integracja ta ma na celu „uzupełnienie, a nie zakłócanie” wrażeń gracza.
Jako przykłady firma podaje partnerstwa z Visa, Red Bull, Lowe’s, Xfinity, Peacock oraz Mountain Dew. Marka Mountain Dew otrzymała nawet w pełni grywalną drużynę w grze EA Sports College Football 26, wraz z własnym stadionem, maskotką i systemem nagród. EA przedstawia to jako przyszłość reklamy i w tym kontekście odwołuje się do całego swojego „globalnego portfolio gier”. Na razie jednak najbardziej oczywistym przykładem zastosowania wydają się być gry sportowe, takie jak EA Sports FC lub Madden NFL.
Fani obawiają się nowej fali monetyzacji
Społeczność graczy na Reddicie poświęconym grze „ ” zareagowała krytycznie. Chociaż użytkownicy Reddita przyznają, że reklamy na tablicach stadionowych lub koszulkach w pewnym stopniu pasują do gier sportowych, większość z nich nie wydaje się przekonana do stosowania reklam dynamicznych. Dla wielu użytkowników brzmi to mniej jak realistyczna atmosfera stadionowa, a bardziej jak sieć reklamowa wbudowana bezpośrednio w gry sprzedawane po pełnej cenie.
Głównym powodem do niepokoju jest to, że może to być dopiero początek. Niektórzy gracze prawdopodobnie nadal akceptowaliby subtelne reklamy na obrzeżach ekranu. Problem staje się poważniejszy, jeśli w przyszłości dodane zostaną sponsorowane powtórki, rzucające się w oczy nakładki lub inne elementy zakłócające rozgrywkę. Ponadto firma EA już teraz czerpie znaczne zyski z mikrotransakcji, trybu Ultimate Team oraz dodatkowej zawartości wykraczającej poza sprzedaż gier klasy AAA. Dla wielu osób sprawia to, że nowa platforma reklamowa jawi się jako kolejne źródło przychodów.








