Twórca Subnautica 2 reaguje gniewem na piratów przechwalających się na oficjalnym Discordzie

Deweloperzy Subnautica 2, w tym kreatywny lider rozwoju podwodnego tytułu o wczesnym dostępie, wiedzą, że wielu graczy będzie piracić grę. Mają jednak nadzieję, że wielu użytkowników zamiast tego kupi grę, zagra w nią przez godzinę, a jeśli im się nie spodoba, po prostu zwróci Subnautica 2.
Dla kontekstu, niektórzy gracze piracili Subnautica 2 tuż przed jej premierą w ramach wczesnego dostępu 14 maja 2026 roku. Nie było to problemem dla Gallegosa, ale to, co naprawdę zaszło mu za skórę, to fakt, że niektórzy piraci chwalili się tym na oficjalnym serwerze Discord Subnautica 2. Nie traci z tego powodu snu z powiek, ale zaniepokoiło go to na tyle, by wydać oświadczenie.
Kiedy Subnautica 2 została uruchomiona we wczesnym dostępie 14 maja, Gallegos podzielił się prostą wiadomością (na oficjalnym serwerze Discord Subnautica 2) zarówno z graczami, jak i piratami, która stała się wirusowa na subreddicie r/subnautica. Powiedział, że to rozumie. Rozumie, dlaczego dochodzi do piractwa, zwłaszcza gdy w gospodarce brakuje pieniędzy. Jednak obnoszenie się z tym, gdy inni zapłacili za grę i czekali na premierę, było przekroczeniem granicy. To było dziecinne.
Anthony Gallegos napisał:
Żeby było jasne, piraci będą robić swoje. Wszyscy byliśmy kiedyś dziećmi. Pieniądze i gospodarka są teraz bardzo trudne. Rozumiem. To nie piractwo mi przeszkadzało; to ludzie, którzy rażąco weszli tutaj i machali nim przed twarzami ludzi, którzy czekali, aby zagrać legalnie. To była część, która mnie denerwowała.
Gallegos kontynuował: "Nie mogę pochwalać piractwa, ale rozumiem, dlaczego ludzie to robią. Wolałbym, żeby ludzie kupili grę, wypróbowali ją przez godzinę i zwrócili, niż grali w nią nielegalnie"
Gallegos zauważył również, że jeden z graczy, który piracił Subnautica 2 przed premierą wczesnego dostępu, prosił o pomoc przy niekompletnej wersji, która wyciekła.
Zauważył: "Trzeba być prawdziwym idiotą, by wejść na oficjalny serwer Discord i prosić o pomoc. Dziękuję za piracenie gry, nad którą pracowałem przez lata. Jestem rozczarowany, że pan to robi, skoro w ten sposób zarabiamy na życie. Mam nadzieję, że przemyśli pan swoje życiowe wybory"
Chociaż przesłanie Gallegosa może być nieco emocjonalne pod koniec, prawdą jest, że gra przeszła przez piekło rozwoju z powodu niesamowicie chaotycznej wojny korporacyjnej, z procesami sądowymi pomiędzy Unknown Worlds i wydawcą Krafton.

















