Pierwsze elektryczne Ferrari ustanowiło rekord aukcyjny w wysokości 40 milionów dolarów i zostało całkowicie wyprzedane

Pierwszy w pełni elektryczny samochód marki Ferrari wywołał prawdziwą sensację w branży samochodów luksusowych i supersamochodów. Podczas aukcji charytatywnej RM Sotheby’s, która odbyła się w ramach Monterey Car Week w Kalifornii, pierwszy seryjny egzemplarz Ferrari Luce został sprzedany za 40 milionów dolarów amerykańskiemu miliarderowi i kolekcjonerowi samochodów Ferrari, Herbertowi A. Wertheimowi.
Żaden fabrycznie nowy elektryczny samochód wyczynowy nie osiągnął dotąd tak wysokiej ceny na aukcji. Biorący udział w aukcji rekordowy egzemplarz Ferrari Luce, znany jako „Chassis 0”, charakteryzuje się niestandardowym wykończeniem perłowym o nazwie Madreperla Semi-Gloss, które w zależności od oświetlenia mieni się odcieniami zieleni i fioletu.
Wydawało się jednak, że model Ferrari Luce czeka poważna porażka, gdy zadebiutował w maju. Jego futurystyczny, radykalnie minimalistyczny projekt, stworzony przez byłego szefa działu projektowego firmy Apple, Jony’ego Ive’a, oraz jego partnera Marca Newsona, wywołał burzę wśród purystów. Cztery drzwi, pięć miejsc oraz cichy elektryczny układ napędowy zamiast ryczącego silnika V12 umieszczonego centralnie sprawiły, że wielu entuzjastów marki Ferrari zwróciło się przeciwko modelowi Luce. Były prezes Ferrari, Luca di Montezemolo, zażądał nawet, by firma „usunęła słynnego Skaczącego Konia” z modelu elektrycznego, a akcje Ferrari spadły o ponad 8 procent na giełdzie w Mediolanie.
Jednak internetowe drwiny i oburzenie ze strony tradycjonalistów nie miały żadnego wpływu na sukces komercyjny włoskiego elektrycznego samochodu sportowego marki Ferrari, modelu Luce. Pomimo ceny wynoszącej około 640 000 dolarów model ten, który przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,5 sekundy, odniósł ogromny sukces sprzedażowy wśród zamożnych nabywców. Według „Financial Times” firma Ferrari osiągnęła swój cel na cały rok 2026, zakładający sprzedaż prawie 500 egzemplarzy, w rekordowym czasie. Ferrari Luce zostało całkowicie wyprzedane już w lipcu, zaledwie dwa miesiące po rozpoczęciu przyjmowania zamówień.
Za gwałtownym wzrostem popytu stoi zupełnie nowa grupa klientów. Zamożni nabywcy, zwłaszcza w Chinach oraz wśród nowobogackich przedsiębiorców z branży technologicznej w Dolinie Krzemowej, tłumnie wybierają markę Ferrari. Firma realizuje rygorystyczną strategię, nakazując dealerom, by nie przekonywali długoletnich kolekcjonerów klasycznych modeli z silnikami spalinowymi do zakupu pojazdów elektrycznych. Zamiast tego Ferrari kieruje swoją ofertę do młodszej elity z sektorów sztucznej inteligencji i technologii, która jest już przyzwyczajona do luksusowych samochodów elektrycznych.
Włoski producent samochodów planuje wprowadzić na drogi około 2 500 egzemplarzy modelu Luce do 2030 roku, co odpowiada rocznej produkcji wynoszącej około 600 pojazdów. Prezes Ferrari, Benedetto Vigna, podkreślił już, że przejście na pojazdy elektryczne nie zagrozi wiodącej w branży marży operacyjnej firmy wynoszącej 30 procent. Stali klienci zaczną odbierać swoje samochody w październiku, natomiast ten wyjątkowy egzemplarz o wartości 40 milionów dolarów zostanie dostarczony nowemu właścicielowi na początku 2027 roku, po zakończeniu prac wykończeniowych.

















