CEO Microsoftu, Satya Nadella, zaczął ostatnio blogować, dzieląc się swoimi przemyśleniami na szereg tematów związanych z technologią. Jedną z kwestii, którą porusza ze szczególną powagą, jest termin "AI slop" W poście opublikowanym 29 grudnia, Nadella argumentuje, że odrzucanie sztucznej inteligencji jako bezużytecznego śmiecia mija się z celem. W dniu 2 stycznia, Windows Central podchwycił tę historię, wywołując dalszą dyskusję - zwłaszcza na Redditgdzie poglądy Nadelli szybko stały się gorącym tematem.
Jak zauważa Nadella w swoim wpisie na blogu, każdy rok od debiutu ChatGPT w 2022 r. stanowił znaczący krok naprzód dla sztucznej inteligencji - ale rok 2026 wyróżnia się. Uważa on, że sztuczna inteligencja wychodzi teraz poza szum i wkracza w fazę szerokiego, praktycznego zastosowania. Aby rok 2026 naprawdę stał się przełomowy, Nadella podkreśla trzy kluczowe priorytety. Zasadniczo:
- Sztuczna inteligencja musi być rozumiana jako pomoc w ludzkim myśleniu, a nie jako jego zamiennik - w ramach "slop vs. sophistication"
- Rozwój sztucznej inteligencji musi przejść od odizolowanych modeli do niezawodnych, kompleksowych systemów
- Sztuczna inteligencja musi być świadomie wykorzystywana w społeczeństwie, przynosząc wymierne i namacalne korzyści
Zamiast odrzucać sztuczną inteligencję jako "chłam" - co oznacza gorszą lub śmieciową zawartość - Nadella twierdzi, że ludzie powinni skupić się na tym, jak można ją efektywnie wykorzystać. Nie postrzega on sztucznej inteligencji jako zamiennika ludzi, ale jako narzędzie usprawniające myślenie - rodzaj wzmacniacza poznawczego lub "roweru dla umysłu" Reakcja opinii publicznej była jednak daleka od pozytywnej. Na Reddicie reakcje na komentarze Nadelli były w przeważającej mierze negatywne. Tysiące użytkowników kpiło z jego sformułowań, odrzuciło to, co postrzegali jako głuchy wykład i podwoiło użycie terminu "AI slop" Ta reakcja prawdopodobnie odzwierciedla rosnącą frustrację związaną z napływem niskiej jakości treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Jednym z często przywoływanych przykładów jest YouTube, gdzie nowe konta są podobno wyświetlane do 30% filmów generowanych przez sztuczną inteligencję - wiele z nich jest powszechnie uważanych za niskiej jakości.
Źródło(a)
Źródło obrazu: MrWashingt0n / Pixabay







