Notebookcheck
laptopy testy i recenzje notebooki > Laptopy > Recenzja Toshiba Qosmio G40

Test Toshiba Qosmio G40

Wielki błękit. Qosmio G40 to kolejna odsłona 17-calowego notebooka z najwyższej półki. W naszych realiach jest to właściwie model demonstracyjny (trzeba mieć wypchaną kiesę, by go sobie zafundować), pokazujący na co stać aktualnie Toshibę. Japoński producent wybiera do swej chluby wszystko, co najlepsze. Ewentualny nabywca znajdzie się więc w doborowym towarzystwie znakomitej matrycy wysokiej rozdzielczości, karty graficznej GF 8600M GT.

Toshiba Qosmio G40 Logo

Obudowa

Toshibę Qosmio G40 trudno właściwie nazwać komputerem przenośnym. Maszyna ta, mimo postępu techniki i miniaturyzacji, jest wprost olbrzymia. Zajmowane przez nią pole powierzchni to ze ćwierć solidnego biurka (szerokość platformy roboczej wynosi 43 cm). Widok tego grzmota nawet w stanie zamkniętym budzi nieodmienne skojarzenia z fortepianem, tyle że tutaj w wersji elektronicznej. Czarna podstawa, śmietankowa strona wierzchnia platformy roboczej oraz czarna klapa ze srebrnym napisem Qosmio przywodzą też na myśl (kiedy mamy komputer na wysokości oczu) gigantyczną wuzetkę.

Po uniesieniu pokrywy ekranu osąd radykalnie się zmienia. Stwierdzamy bowiem, że mamy do czynienia z wytworem wysoce zaawansowanej technologii, o czym świadczą dziwne pokrętła, przełączniki i przesłony głośników przypominające wloty silników. Z początku możemy mieć wątpliwości, do czego służą poszczególne elementy oprzyrządowania.

Kiedy zaś uruchomimy komputer wyłącznikiem (skądinąd niepozornym), prysną wszelkie znaki zapytania. Oto bowiem naszym oczom ukaże się ni mniej ni więcej tylko statek kosmiczny Enterprise (a właściwie sterownia z mostka kapitańskiego tegoż). Pulpit maszyny oświetlają mianowicie błękitne diody LED, które wprowadzają trochę nieziemski nastrój. Iluminację można jednak wyłączyć w ten sposób, że gasną wszystkie lampki naraz.

Na śmietankowym pulpicie widnieją (hen, w głębi) nieco bielsza od niego (a jednak szarawa) klawiatura, ją z dwóch stron efektowne pokrętło potencjometru (po lewej) i konsola ze zgrupowanych przycisków multimedialnych (z prawej), w rogach głębi głośniki, a także zlewający się z tłem touchpad.  

Pulpit jest solidny, jeśli się jednak na nim zaprzemy, trochę skrzypi (z racji dużej powierzchni). Drugi dźwięk, który odzywa się po złożeniu rąk na pulpicie, pochodzi od spustu zwalniającego zaczep pokrywy ekranu. Otóż prawa ręka zawadza o niego (kiedy gotuje się do jakiejś czynności, czy pracuje z gładzikiem), a wtedy dobiega z niego donośny klik. Jest to dość irytujące.

Sam mechanizm blokujący z jednym tylko ryglem jest jednak ciekawy i dobrze sprawdza się w praktyce. Klapę można co prawda podważać przy rogach, ale trzeba się mocno przyłożyć, by powstała niewielka nawet szczelina.

Zawiasy działają bardzo dobrze, a dygotanie wielkiego ekranu po zmianie kąta nachylenia jest minimalne.

Toshiba Qosmio G40 z przodu
przód: napęd HD DVD, zamek klapy ekranu
Toshiba Qosmio G40 z lewej
lewy bok: blokada Kensingtona, USB, czytnik kart, włącznik WLAN, PCMCIA, ExpressCard, FireWire, USB
Toshiba Qosmio G40 z prawej
prawy bok: złącza audio, USB, modem, Video in, S-Video
Toshiba Qosmio G40 od tyłu
tył: złącze antenowe, gniazdo zasilania, Effect speakers out, wylot wentylatora, S-Video, 2x USB, VGA, wylot wentylatora, HDMI, LAN

Osprzęt

Klawiatura w tym kolosie jest skromnych rozmiarów (niespełna 30 x 12 cm), a na dodatek wygoniona daleko w głąb pulpitu. Trzeba więc nieco małpiej zwinności, by korzystać z niej w miarę komfortowo i sprawnie. Spoczywające w trakcie pisania na pulpicie nadgarstki mają zapewnioną wygodę (utrzymuje się na nim przyjemny, przypominający marmur chłodek), ale na dłuższą metę taka pozycja może uwierać (kiedy siedzimy przy biurku).

Klawisze są dość twarde, ich skok jest krótki. Stop w normie, odpowiedź zaś - optymalna. Takie cechy pozwalają na pisanie bez zwłoki. Pracę ułatwia fakt, że klawisze wykonane są z przyjemnego w dotyku tworzywa.

Sama tabliczka touchpada nie jest przesadnie mała (choć relatywnie, w stosunku do ogromu całego komputera, może się taka wydać), gdyż mierzy 7,5 x 4,5 cm. Nader mikre są natomiast towarzyszące jej przyciski. Ich wymiary to jedynie 2,5 x 1,6 cm.

W przyciskach nie występuje strefa martwa. Ich skok jest krótki, w naszej opinii więc taki, jak należy. Klik jest słyszalny, ale pstryczki te nie są wiele głośniejsze od przycisków zwykłej myszy.

W samym touchpadzie najgorsze jest jednak stukanie tabliczki towarzyszące opuszczaniu na nią palca. Kiedy wykonujemy dwuklik na tabliczce, występuje wręcz głośne łubudu. Ciekawe, czy ten feler ogranicza się tylko do naszego egzemplarza prezentacyjnego, czy też jest immanentną cechą całej serii...

W każdym bądź razie nie ma to większego znaczenia, gdyż poważny właściciel tego grzmota nie będzie zaprzątał sobie głowy gładzikiem i zda się na usługi zewnętrznej myszki.

Powyżej klawiatury mamy jeszcze cały panel złożony z dotykowych przycisków multimedialnych. Po bokach towarzyszą jej zaś dwa przyrządy w kształcie koła. Ten po lewej to pokrętło potencjometru, które chodzi w kółko, bez ograniczeń (nie bójmy się, że coś nie tak). Trzeba jednak obchodzić się z nim dość delikatnie, gdyż można je nadwerężyć - wydaje nam się, że przy pierwszym kontakcie, który mieliśmy z tym samym egzemplarzem dwa miesiące wcześniej, chodziło ono lepiej. Na prawo od klawiatury zaś znajduje się zestaw do obsługi odtwarzacza multimedialnego.

touchpad w Toshiba Qosmio G40
touchpad
klawiatura w Toshiba Qosmio G40
klawiatura

Obraz

matryca w Toshiba Qosmio G40
diagram barw

Matryca była jak dotąd najmocniejszych punktów rodziny Qosmio i G40 kontynuuje piękne tradycje w tym względzie. Udanego modelu się nie zmienia, stąd obecność tego samego wyświetlacza. Charakteryzuje się on znakomitymi parametrami i właściwościami użytkowymi. Matryca TruBrite o przekątnej 17" pracuje w rozdzielczości 1920 x 1200 pikseli (WUXGA) i obsługuje standard High Definition. Maksymalna jasność obrazu to 259,5 cd/m². Rozświetlenie jest należyte, gdyż wynosi 81,2%. Kontrast można uznać za rewelacyjny, gdyż kształtuje się na poziomie 649:1.

No Illumination data found for specs ID 2040 or illumination item with ID
refleksy w Toshiba Qosmio G40
na zewnątrz

Kąty widzenia matrycy Qosmio należą do najlepszych, jakie zobaczymy na ekranie notebooka. W zakresie poziomym obraz pozostaje praktycznie nie zmieniony nawet z bardzo ostrego kąta. W pionie pewne przekłamania odwzorowywanych treści pojawiają się dopiero po mocnym odchyleniu ekranu od optymalnego położenia. W sumie więc można powiedzieć, że ze świecą szukać takiej drugiej matrycy.

kąty widzenia w Toshiba Qosmio G40
kąty widzenia w Toshiba Qosmio G40
kąty widzenia w Toshiba Qosmio G40
kąty widzenia w Toshiba Qosmio G40
kąty widzenia w Toshiba Qosmio G40
kąty widzenia w Toshiba Qosmio G40
kąty widzenia w Toshiba Qosmio G40
kąty widzenia w Toshiba Qosmio G40

Osiągi

Masywna Toshiba Qosmio G40 dysponuje dość potężnym arsenałem podzespołów. Zwornikiem tychże jest chipset PM965 Intela. Stąd obecność zaliczającego się do drugiej generacji Meromów procesora Core 2 Duo T7300 (2,0 GHz), który współpracuje z nową kartą graficzną NVIDIA GeForce 8600M GT. Mogliśmy się więc przekonać, jak to monstrum wypada w porównaniu z podobnie wyposażonymi sprzętami.

Okazuje się, że Qosmio posiada kartę GF 8600M GT z 256 MB pamięci własnej (GDDR2) taktowanej zegarem 400 MHz. Taka skutecznie zaniża jej wydajność, tak że w 3DMark06 czy w FEARze na maksymalnych ustawieniach jest ona dystansowana przez wersję z pamięcią GDDR3, która osiąga o jedną trzecią lepsze wyniki. Trochę to przykre widzieć w notku za niemałe pieniądze ubogiego krewnego tańszych sprzętów, ale nie ma co rozdzierać z tego powodu szat. Dla prawdziwych zapaleńców gier przyszykowana jest bowiem 17-calowa Toshiba Satellite X200 z GeForce'em 8700M GT.

Dysk twardy Toshiby o pojemności 160 GB wydał nam się zadowalająco duży i szybki.

benchmark Toshiba Qosmio G40
zestawienie wyników 3DMark
zestawienie wyników PCMark

» No benchmarks for this notebook found!

» No benchmarks for this notebook found!

No HDD benchmark entry found!

Wpływ na otoczenie

Hałas

Po uruchomieniu komputera nie sprawuje się on najciszej, gdyż dysk szura jeszcze długo po załadowaniu systemu. Na szczęście głośniej już się nie robi.

Przy obciążeniu procesora wentylator rusza, nim minie minuta, a potem cichnie na moment, włącza się, cichnie, włącza itd.; wreszcie włącza się na minutę, minuta przerwy, włącza się na dwie minuty, robi pięć sekund przerwy, dwie minuty i zwolnienie obrotów (natężenie dźwięku wynosi 39 dB), po 10-15 s powrót do normalnego tempa (39,5 dB). Kiedy zaś obciążenie ustaje, po chwili zaprzestaje pracy i wiatraczek.

Przy dodatkowym obciążeniu grafiki wentylacja z początku zachowuje się jak wyżej, jednak po jednej-dwóch przerwach zaczyna pracować non stop. Kiedy obciążenie ustaje, na względną ciszę trzeba poczekać około minuty.

No Loudness Data found for specs ID 2040

Ciepło

Pod tym względem Qosmio G40 okazała się bardzo wdzięcznym dla użytkownika laptopem, Kolos ten bowiem prawie w ogóle się nie nagrzewa. Szczególnie niskie temperatury obserwowaliśmy na pulpicie w miejscu oparcia dłoni. Złożywszy je na platformie roboczej będziemy odczuwać przyjemny chłodek

Upper side

palmwrist: 29,6°C max: 40,7°C avg: 33,2°C

Bottom side

max: 37,0°C avg: 30,3°C

Głośniki

Toshiba Qosmio G40 wyposażona jest w zestaw firmy Harman/Kardon składający się z dwóch głośników wysokotonowych (umieszczonych w połowie wysokości szerokiej ramki ekranu), pary średniotonowych (to te kryjąca się za przesłonami  na pulpicie) oraz subwoofera na spodzie. Brzmią one w sumie melodyjnie, soczyście i głęboko. Maksymalna głośność nas jednak nie poraziła.

Praca na akumulatorze

Monstrualna Toshiba otrzymała również niemały, 9-komorowy akumulator (znany z Qosmio G30). Potrafi on pomieścić 7050 mAh, które wystarczają na od godziny do trzech godzin pracy

Wydajność akumulatora
luz
3h 02min
DVD
1h 06min
obciążenie
1h 03min
Warning: No power consumption data found

Podsumowanie

Posadzeni przed Toshibą Qosmio G40 poczuliśmy się trochę jak słoń z komiksu Baranowskiego dumający przy fortepianie, jak tu zafortepianić samego siebie. Nie sugerujemy jednak przez to, że Qosmio jest tak brzydka, że właściciel po zakupie myśli tylko, jak by tu ją zasłonić. Co to to nie! Akurat wygląd jest niewątpliwym atutem tego urządzenia. Kosmiczny wystrój pulpitu robi wrażenie na każdym bez wyjątku. Chodzi natomiast o to, że Qosmio przez swój ogrom budzi skojarzenia ze słoniem (tworzywo koloru kości słoniowej) lub fortepianem (w końcu i ona ma klawiaturę).

Poza urokiem osobistym Qosmio G40 zachwyca przede wszystkim kapitalną matrycą. Z pełni walorów wyświetlacza WUXGA mogą się cieszyć jedynie wybrańcy o silnym wzroku, ale nie da się ukryć, że obcowanie z tym ekranem to spore przeżycie. Oglądanie filmów wyda się bajką w porównaniu z tym, co oferują w tym względzie inne laptopy. Ta jasność obrazu, te kolory, kąty widzenia - no, po prostu cud, malina.

Mankamenty? Nabywca, który wykosztuje się na nową Qosmio, może poczuć się dość niekomfortowo, kiedy stwierdzi jak zachowuje się touchpad albo trykany spust mechanizmu zamka. No i oczywiście gabaryty... Sądzimy jednak, że kupujący Qosmio będzie traktował ten laptop jako specyficzny komputer stacjonarny.

Toshiba Qosmio G40
Toshiba Qosmio G40
Toshiba Qosmio G40
pod lupą: Toshiba Qosmio G40 (PQG40E-AAAA5)

Specyfikacja techniczna

Toshiba G40
Karta grafiki
Pamięć
2048 MB 
, Samsung DDR2-667, maks. 4096 MB
Matryca
17 cali 16:10, 1920 x 1080 pikseli, WUXGA Ultimate TruBrite (Toshiba TOS508D)
Dysk twardy
160 GB - 5400 rpm, 160 GB 
, 5400 obr/min, Toshiba MK1637GSX: 160GB, 5400rpm
Złącza
PCMCIA typ II, ExpressCard, 5x USB 2.0, RJ11, RJ45, FireWire, wej¶cie mikrofonowe, wyj¶cie s³uchawkowe, S/PDIF, VGA, HDMI, S-Video, wej¶cie anteny TV, wej¶cie wideo
Gabaryty
wysokość x szerokość x głębokość (mm): 38 x 440 x 299
Akumulator
, litowo-jonowy 7050 mAh (9 ogniw)
Inne
Intel Crestline PM965, HDD: 160GB, 5400rpm, Toshiba MK1637GSX, Realtek ALC262 @ Intel 82801HBM ICH8M - HD audio, Toshiba DVD/HDW SD-L902A ATA (HD DVD-R/DVDRW/DVD-RAM),
Waga
4.8 kg
Cena
12474 PLN

 

Toshiba Qosmio G40, czyli kaaawał laptopa
kamerka Chicony 2 Mpx
...a całości dopełnia dudniący na spodzie subwoofer
dwa głośniki w ramce ekranu, dwa tuż pod nim na pulpicie...
do klawiatury trzeba wyciągać ręce, ale kiedy już do niej dostaniemy, pisze się przyjemnie
złącz ci tutaj dostatek (warto zwrócić uwagę na typową dla Toshiby, piętrową zatoczkę PCCard/ExpressCard
spust zwalniający zatrzask byłby fajny, gdyby użytkownik nie zawadzał o niego co rusz prawicą
w Qosmio znajdziemy sporo pomniejszych bajerów
...i konsoleta do obsługi odtwarzacza multimedialnego
...pokrętło potencjometru...
błękitnymi diodami podświetlane są: przyciski multimedialne...
statek kosmiczny Enterprise w pełnej okazałości
no i jeszcze pilot jak w normalnym telewizorze

Pro

  • kapitalna jakość obrazu
  • niezła wydajność
  • zupełnie chłodna
  • niehałaśliwa
  • jakość dźwięku
  • bogate wyposażenie w złącza
  • Contra

  • wielka, wielka jak słoń
  • nieprzystające do prestiżu i segmentu cenowego niedoskonałości konstrukcji
  • klawiatura odsunięta w głąb pulpitu
  • touchpad
  •  

    > laptopy testy i recenzje notebooki > Laptopy > Recenzja Toshiba Qosmio G40
    1. października 2015

     

    Please share our article, every link counts!
    C08:51 14.12