Nowa seria o Harrym Potterze napotyka przeszkodę, o której mało kto mówi

25 marca na stronie pojawił się pierwszy zwiastun serialu HBO Harry Potter pojawił się znikąd. Zgodnie z oczekiwaniami, dotychczasowe reakcje były mieszane. Mimo to jedna rzecz rzuciła mi się w oczy: dla wielu osób jakość serialu wydaje się zależeć przede wszystkim od obsady, scenografii https://www.notebookcheck.net/First-images-of-Diagon-Alley-from-HBO-s-Harry-Potter-series-leaked-and-they-look-very-different-from-the-original.1143421.0.html i scenariusza. Są to oczywiście kluczowe czynniki, ale jeden punkt, który może mieć znaczenie zwłaszcza dla nostalgicznych widzów, jest często pomijany: muzyka.
W przypadku marki takiej jak Harry Potter, nostalgię tworzą nie tylko szaty, różdżki i tło Hogwartu, ale także pejzaże dźwiękowe, które przez lata zapadły głęboko w pamięć fanów. Kiedy słyszę <link en.wikipedia.org/wiki/Hedwig's_Theme></nodeepl><i>Hedwig's Theme</i><nodeepl></link></nodeepl>, natychmiast pojawia się to ciepłe, znajome uczucie - podobne do słuchania piosenki, której słuchało się niezliczoną ilość razy w młodości, która nagle przenosi nas do określonego momentu w życiu.
Prawdopodobnie nie będą Państwo mieli tego uczucia podczas oglądania serii <i>Harry Potter</i> od HBO, ponieważ zamiast polegać na znanych motywach muzycznych z filmów, ta nowa adaptacja otrzymuje oryginalną ścieżkę dźwiękową autorstwa Hansa Zimmera i Bleeding Fingers. Chociaż osobiście uważam to za nieco rozczarowujące, niekoniecznie musi to być złe. fani <i>Harry'ego Pottera</i> nie chcą prostej kopii od HBO, ale reinterpretacji z własną kreatywną tożsamością. Muzyka prawdopodobnie będzie kluczowym czynnikiem w kształtowaniu tej tożsamości - i kto wie, być może za kilka lat ścieżka dźwiękowa serialowej adaptacji będzie wywoływać u Potterheadów podobne nostalgiczne uczucia, jak dziś muzyka filmowa.
<h2><b>Magia zawsze tkwiła w muzyce</b></h2>
Osiem filmów <i>Harry Potter</i> z Danielem Radcliffe'em w roli głównej zostało muzycznie ukształtowanych przez czterech kompozytorów. John Williams napisał muzykę do pierwszych trzech filmów i stworzył najsłynniejszy motyw przewodni serii <i>Hedwig's Theme</i>. Następnie Patrick Doyle (<i>Harry Potter i Czara Ognia</i>), Nicholas Hooper (<i>Zakon Feniksa</i> i <i>Książę Półkrwi</i>) oraz Alexandre Desplat (<i>Śmiertelne Insygnia - Część 1</i> i <i>Część 2</i>). Utwory takie jak <i>Dumbledore's Army</i> z <i>Harry Potter i Zakon Feniksa</i> czy <i>Obliviate</i> z <i>Harry Potter i Insygnia Śmierci: Część 1</i> pomogły nadać każdej fazie serii filmowej własny, odrębny profil muzyczny.
Ponieważ muzyka z serii będzie nieuchronnie mierzona z partyturami filmowymi, Hans Zimmer stoi tutaj przed niezwykle trudnym zadaniem. Są jednak wszelkie powody, by mieć nadzieję, że mu podoła. W końcu Zimmer jest jednym z najbardziej znanych kompozytorów filmowych naszych czasów i słynie z emocjonalnych, potężnych i często bardzo charakterystycznych pejzaży dźwiękowych. Jego prace można usłyszeć w takich filmach jak <i>Król Lew</i>, <i>Gladiator</i>, <i>Incepcja</i>, <i>Interstellar</i> i <i>Diuna</i>.
Ostatecznie, nowa seria <i>Harry'ego Pottera</i> nie będzie oceniana tylko na podstawie tego, jak wygląda Hogwart lub czy nowa obsada jest przekonująca. Będzie również oceniana na podstawie tego, czy uderzy w tę samą emocjonalną strunę, co filmy - a muzyka odgrywa w tym kluczową rolę. Hans Zimmer i jego kolektyw kompozytorski stanęli zatem przed trudnym zadaniem stworzenia czegoś oryginalnego, co nie sprawi wrażenia zwykłej kopii, a jednocześnie uchwyci magię, która tak wielu fanom kojarzy się z <i>Harrym Potterem</i>.
Źródło(a)
Własny
Źródło obrazu: HBO Max Niemcy








