YouTuber smill twierdzi, że Minecraft stracił dla niego część swojego uroku. Tęskni za wczesnymi czasami, gdy gra na słabszym sprzęcie stanowiła prawdziwe wyzwanie. Aby odtworzyć to uczucie, wpadł na nieoczekiwane rozwiązanie: grając w Minecrafta aż do Smoka Endera, używając standardowej drukarki paragonowej jako wyświetlacza. Jego krótkie wideo https://www.youtube.com/watch?v=343HhI1GBqo prezentujący ten projekt zgromadził już ponad 3,5 miliona wyświetleń w serwisie YouTube.
Technicznie rzecz biorąc, gra nadal działa na komputerze PC. Skrypt lub niestandardowa aplikacja konwertuje grafikę do skali szarości i wysyła ciągły strumień zrzutów ekranu do drukarki. Taka konfiguracja renderuje grę z prędkością zaledwie 0,5 do 1 klatki na sekundę. Aby utrzymać porządek, YouTuber zbudował nawet prowizoryczną rolkę papieru z elementów K'NEX, aby zapobiec gromadzeniu się wydruków w całym pokoju.
Z perspektywy rozgrywki, projekt jest prawdziwym wyzwaniem. Opóźnienie wynosi około dwóch sekund, a grafika jest zredukowana do szorstkich konturów, a ekwipunek często pojawia się jako jednolita czarna plama. Mimo to, smill zdołał ukończyć Minecrafta aż do Smoka Endera, prowadzony przez znanych speedrunnerów Johnny A. i Fulham. Społeczność pochwaliła projekt za jego kreatywność, choć niektórzy widzowie zareagowali z ironią lub sceptycyzmem. A ponieważ gra została przekształcona w fizyczne doświadczenie, trudno jest w pełni zweryfikować, czy każda część biegu została rzeczywiście rozegrana przy użyciu drukarki paragonowej.
Źródło(a)
Smillgames przez YouTube










