Demontaż Apple Watch 12 i Ultra 4 ujawnia ulepszenia baterii i ułatwienia w naprawie

Choć Google Pixel Watch 5 można naprawić zaskakująco łatwo, naprawy Apple Watch były dotychczas stosunkowo pracochłonne. iFixit rozebrał teraz zupełnie nowy Apple Watch Series 12 (399 USD na Amazon) oraz Apple Watch Ultra 4, aby sprawdzić, czy Apple wprowadziło jakieś ulepszenia w porównaniu z zeszłorocznymi smartwatchami.
Przynajmniej w przypadku Apple Watch Ultra 4 nie ma znaczących ulepszeń pod względem łatwości naprawy. Zarówno wyświetlacz, jak i tylny panel są przyklejone, a tylny panel jest dodatkowo przymocowany do koperty czterema śrubami. Tak jak wcześniej, wymiana baterii wymaga zdjęcia wyświetlacza, co mocno trzymający klej utrudnia bardziej, niż to konieczne. Przynajmniej Apple zamontowało większą baterię niż w zeszłym roku – jej pojemność wzrosła z 2,313 Wh do 2,444 Wh, co oznacza, że magazynuje ona o 5,7 procent więcej energii niż jej bezpośrednia poprzedniczka.
Podobnie jak wcześniej Apple Watch Ultra 3, Apple Watch Ultra 4 otrzymuje ocenę naprawialności wynoszącą 4 na 10 możliwych punktów. Co zaskakujące, Apple Watch Series 12 dorównuje mu, po raz pierwszy również zdobywając cztery punkty w skali naprawialności iFixit. Wynika to z dwóch konkretnych ulepszeń. Po pierwsze, klej mocujący baterię w obudowie można usunąć znacznie łatwiej niż wcześniej dzięki nowemu paskowi do odklejania.
Po drugie, Apple przeprojektowało złącze łączące wyświetlacz z płytą główną, co nieco ułatwia wymianę wyświetlacza. Ogólnie jednak Apple Watch Series 12 nadal nie jest smartwatchem szczególnie łatwym w naprawie ze względu na wklejony wyświetlacz. Pojemność baterii w mniejszej, 40-milimetrowej wersji, którą iFixit rozebrało, wzrosła z 1,403 Wh do 1,461 Wh, czyli o 4,1 procent.








