Ta gra RPG w stylu Genshin Impact, dostępna za 30 dolarów, rezygnuje z mechaniki gacha i odnotowuje bardzo dobry start na platformie Steam

Gra „DragonSword: Awakening” zadebiutowała na platformie Steam, zbierając entuzjastyczne recenzje. Ta nowo wydana gra RPG akcji z otwartym światem ma obecnie ocenę „Bardzo pozytywną”, przy czym 85% z pierwszych 475 recenzji użytkowników jest pozytywnych. Gra, opracowana przez południowokoreańskie studio Hound13, rozgrywa się w inspirowanym anime otwartym świecie Orbis. Tytuł wykorzystujący silnik Unreal Engine 5 oferuje 19 grywalnych postaci, a system walki opiera się na przełączaniu się między członkami drużyny oraz łączeniu ataków w serie.
Zastosowanie efektów statusowych może wywołać umiejętności sygnałowe, umożliwiające innej postaci dołączenie do walki i przedłużenie kombinacji. Wszystkich 19 grywalnych postaci można zdobyć w trakcie normalnej rozgrywki. Hound13 informuje, że grywalni bohaterowie oraz podstawowa zawartość są dostępne w grze, choć deweloper sprzedaje opcjonalne kostiumy i wybrane stworzenia towarzyszące w ramach DLC.
Poza walką gracze mogą eksplorować świat, wykonywać zadania i pokonywać lochy, zbierać surowce, gotować, otwierać skrzynie oraz kolekcjonować chowańce. Dostępny jest również opcjonalny tryb współpracy online w przypadku niektórych aktywności, choć gra „DragonSword: Awakening” została zaprojektowana przede wszystkim jako RPG dla jednego gracza. Walka, barwny otwarty świat, projekty postaci oraz brak mechanizmów monetyzacji spotkały się z licznymi pochwałami. Ta ostatnia cecha wydaje się stanowić szczególnie ważny element atrakcyjności gry ze względu na jej pochodzenie jako tytułu typu gacha.
W recenzjach, zarówno profesjonalnych, jak i amatorskich, pojawia się oczywiste porównanie do Genshin Impact, a serwis GamingTrend opisuje DragonSword: Awakening jako grę, która zasadniczo przejmuje tę formułę, pozbywając się jednak modelu monetyzacji opartego na systemie gacha. Z drugiej strony niektórzy gracze są zirytowani zbyt „gąbczastymi” przeciwnikami, częstą zmianą postaci oraz innymi mechanikami typowymi dla gier mobilnych, które zostały przeniesione z oryginalnej wersji gry.
DragonSword: Awakening nie stawia również szczególnie wysokich wymagań sprzętowych. Hound13 podaje jako wymagania minimalne procesor Core i5-9400F, 8 GB pamięci RAM oraz kartę graficzną GeForce GTX 1660, natomiast jako zalecane – procesor Core i7-9700F, 16 GB pamięci RAM oraz kartę graficzną GeForce RTX 3060. Gra wymaga 25 GB miejsca na dysku SSD, a deweloper wyraźnie odradza uruchamianie jej z dysku twardego.
Wydajność na Steam Deck również wydaje się zaskakująco dobra jak na grę z otwartym światem opartą na silniku Unreal Engine 5. Serwis SteamDeckHQ informuje , że po ponad 20 godzinach testów, dzięki pewnym zmianom w ustawieniach, możliwe jest osiągnięcie stałej liczby 30 klatek na sekundę, przy czym w mniej wymagających obszarach liczba klatek na sekundę sporadycznie zbliża się do 60, choć większe bitwy i walki z bossami mogą powodować spadki płynności. Wstępne opinie graczy są równie zachęcające – niektórzy użytkownicy zgłaszają płynną rozgrywkę od razu po uruchomieniu, choć obecnie najbezpieczniejszym rozwiązaniem wydaje się być zablokowanie liczby klatek na sekundę na poziomie 30.
Jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, aby stwierdzić, czy gra „DragonSword: Awakening” zdoła utrzymać swój początkowy rozmach. Na razie jednak wydaje się, że Hound13 dokonał niezwykłego odrodzenia: przekształcił krótkotrwałą koreańską grę typu free-to-play w kosztującą 30 dolarów, głównie jednoosobową alternatywę dla Genshin Impact, której niektórzy gracze najwyraźniej od początku oczekiwali.





