Notebookcheck

Test Packard Bell EasyNote MX65-100

Packard Bell to marka w Polsce praktycznie nieznana. Jako że ostatnimi czasy słyszeliśmy o niej pochlebne opinie, postanowiliśmy przyjrzeć się bliżej jej reprezentantowi. Z góry uprzedzamy, że pierwsza styczność wypadła nader pomyślnie.

Obudowa

Mało kto wie, że Packard Bell był niegdyś (w połowie lat 90. poprzedniego stulecia) czołowym producentem komputerów na rynku amerykańskim. W roku 1996 firma ta trafiła pod skrzydła japońskiego koncernu NEC, zupełnie niedawno zaś stała się własnością chińskiego biznesmena. Japończykom nie udało się najwyraźniej postawić na nogi marki, której degrengolada na rynku amerykańskim była spowodowana między innymi tym, że jej produkty nie cieszyły się dobrą renomą. Inaczej jest w Europie, gdzie laptopy PB są dosyć chętnie kupowane.

W ostatnich latach PB zrobił znaczne postępy jeżeli chodzi o stylistykę i to widać w modelu EasyNote MX65-100. Wygląda on całkiem zgrabnie. Biegnąca przez środek pokrywy ekranu srebrna listwa przydaje maszynie wrażenie lekkości, kiedy wieko jest zamknięte. Wespół z podświetlanym znaczkiem Packarda nadaje zaś komputerowi zabarwienie industrialne. Jarzący się w ciemnościach firmowy emblemat jest bardzo efektownym bajerem, przypominającym efekty świetlne spod znaku Della.

Po otwarciu klapy też jest ciekawie. Powtórzony został motyw srebrnej listewki, która w tym miejscu jest wygięta, otaczając od spodu tabliczkę touchpada. Design pulpitu jest może trochę infantylny, ale na pewno nie sztampowy (ekstrawagancja została ucięta na polu klawiatury, która wygląda najnormalniej w świecie).

Plastiki zastosowane w MX65-100 nie są może najwyższej jakości, ale nie jest to też żaden chłam. Do niedawna firma oskarżana była o stosowanie najtańszych możliwych materiałów. Obecnie jest inaczej, przynajmniej na zewnątrz. Spasowanie całości konstrukcji jest bardzo dokładne. Platforma robocza jest dostatecznie sztywna. Skrzypi jedynie przy obustronnym uciskaniu jej obejmą z palców w okolicy oparcia prawej dłoni. Poważniejsze zastrzeżenia można mieć do faktu, że pokrywa ekranu poddaje się pod naciskiem wywieranym na nią od góry po zamknięciu. Warto więc zaopatrzyć się w cienką gąbkę, którą dla bezpieczeństwa można by wkładać między matrycę a klawiaturę podczas transportu sprzętu.

Mechanizm zamykający, w którego skład wchodzą dwa haczyki, sprawuje się bez zarzutu. Klapa otwiera się lekko, tak że nie trzeba się przy tym natężać. Zawiasy chodzą płynnie. Poważne zastrzeżenia może budzić fakt, że przy zmianie kąta nachylenia ekranu nie zatrzymują go one w miejscu, tak że pokrywa jakiś czas po zakończeniu ruch jeszcze się telepie i trzeba ją przytrzymać lub też czekać, aż łaskawie zechce się uspokoić. 

Złącza ograniczone są do dwóch płaszczyzn: tyłu i prawego boku. Na tylnej ściance pomieściły się: wyjścia S-video, VGA i DVI (cyfrowe, na zewnętrzny monitor), dwa poty USB 2.0 oraz porty RJ-45 (LAN), modemu i blokada Kensington. Niemal idealnie na środku znajdziemy gniazdo zasilania. Takie jego umiejscowienie może okazać się niewygodne (szczególnie, że otwór jest mało widoczny). Na prawej flance natomiast zmieściły się gniazda audio, kolejne dwa porty USB, porty IEEE 1394 i Express Card oraz czytnik kart pamięci 4w1.

złącza
lewy bok
złącza na prawym boku
przód
złącza na tyle

Osprzęt

EasyNote MX65-100 dysponuje blokiem klawiatury numerycznej, co jest rzadkością wśród laptopów, szczególnie tej wielkości. Jego obecność ucieszy przede wszystkim księgowych, doradców podatkowych itp. Zwykli zjadacze chleba będą zadowoleni faktem ofiarowania im dodatkowego Entera i klawisza Del normalnej wielkości (ten zasadniczy bowiem jest miniaturowy). Rząd klawiszy funkcyjnych przypomina szereg ciągnących do gniazda mrówek. Przekłada się to na utrudnianie korzystania z takich dobrodziejstw jak możliwość regulowania jasności przy pomocy klawiatury. Poważniejszą niedogodnością jest maleńki lewy Shift. Prawy natomiast jest wręcz zbyt duży. Klawisze kursora są równie miniaturowe jak funkcyjne, toteż korzystanie z trzech dolnych może być utrudnione zawadzaniem palców o krawędź pulpitu.

Kultura pracy klawiszy nie odbiega zasadniczo od standardu. Naszym zdaniem skok jest zbyt długi do szybkiego pisania, jednak to już kwestia upodobań. Klawiatura implementowana jest w pulpicie na tyle solidnie, że w żadnym jej obszarze nie zaobserwowaliśmy uginania się do wewnątrz.

Tochpad Packard Bella jest dużo mniej udany. Trzeba mu przyznać, że dzięki nietuzinkowym zaokrągleniom prezentuje się dość ładnie (choć niektórych użytkowników może razić nadmierna prostota jego wzornictwa). Jednak na tym kończą się jego atuty. Powierzchnia tabliczki ma słabe własciwości ślizgowe. Skutkiem tego gładzik jest mało precyzyjny. Przycisk (jeden z dwiema sferami klikania) jest dość mocno oddalony od tabliczki, co sprawia iż wygoda korzystania z niego jest ograniczona. Chodzi dość ciężko, toteż trzeba się mocno wysilić i być jednoznacznym, żeby uzyskać kliknięcie, które często przecież potrzebne jest naprędce. Znaczna jest martwa strefa pośrodku (zresztą cały przycisk jest niespotykanie duży). Szczególnie trudne jest używanie przycisku w ciemnościach, kiedy szukamy go po omacku. Znalezienie go jest wyczynem, gdyż instynktownie poszukujemy pstrykacza tuż pod tabliczką. Tam jednak znajduje się tylko srebrzysta aplikacja. Ten problem zniknie, kiedy na dobre zżyjemy się z naszym komputerem. Touchpad jest zatem jednym z największych mankamentów tego laptopa. Można jednak z nim żyć - nie jest to bynajmniej wada dyskwalifikująca. Szczególnie że dysponuje funkcją przewijania.

Przyciski dodatkowe są tylko dwa, ale bardzo użyteczne. Jeden odpowiada za uruchamianie modułu WLAN, drugi - zarządza funkcją Eco (bardzo przydatna rzecz: przy pełnym zaciemnieniu rozjaśnia on ekran, co przydaje się np. podczas pobierania plików z sieci, kiedy co jakiś czas chcemy sprawdzić postępy takowego procesu; natomiast przy pełnej jasności redukuje on tęże dla oszczędności). Sąsiadują one z wyłącznikiem w centralnym punkcie nad klawiaturą. Są one podłużne i dość duże, toteż łatwo w nie trafić (trudno pomylić je z okrągłym wyłącznikiem). Ich naciśnięcie łączy się z zapaleniem (lub zgaszeniem) towarzyszącej im niebieskiej diodki.

Fajny dinks: kiedy po zamknięciu klapy włączony komputer wchodzi w stan wstrzymania niebieska dioda stanu na przedniej krawędzi maszyny pulsuje intrygująco, naśladując tętno uśpionej istoty żywej.

touchpad i klawiatura
touchpad
klawiatura

Obraz

diagram barw
diagram barw

Matryca WXGA Diamond View o przekątnej 15,4" i rozdzielczości 1280x800 pikseli, choć bardzo chwalona, bynajmniej nas nie zachwyciła. Gołym okiem obraz nie wyróżniał się niczym szczególnym. Kiedy użyliśmy sprzętu pomiarowego, okazało się, że maksymalna luminancja wynosi 168,8 cd/m², co jest wynikiem przynajmniej przyzwoitym. Rozświetlenie na poziomie 82,5% można uznać za bardzo dobre. Oznacza to, że jasność rozkłada się w znacznym stopniu równomiernie w poszczególnych obszarach ekranu. Maksymalny kontrast sięgnął 241:1. Całkiem, całkiem. PB poległ jednak w aspekcie kątów widzenia. Są one bardzo wąskie - i to zarówno w zakresie poziomym, jak i pionowym. 

146.9
cd/m²
168.8
cd/m²
145.8
cd/m²
145.5
cd/m²
164.9
cd/m²
141.1
cd/m²
148.7
cd/m²
147.8
cd/m²
139.3
cd/m²
podświetlenie ekranu
maksimum: 168.8 cd/m² średnia: 149.9 cd/m²
rozświetlenie: 83 %
kontrast: 236:1 (czerń: 0.7 cd/m²)
kąty widzenia

Osiągi

Na zasadnicze oprzyrządowane modelu MX65-100 składają się procesor Intel Core Duo T2050, karta graficzna GeForce Go 7300 i 1 GB pamięci operacyjnej. Jest to zestaw grubo powyżej standardu jak na uwarunkowania naszego podwórka. W porównaniu jednak z testowanymi w serwisie Notebookcheck sprzętami ten jego splendor blednie, gdyż okazuje się, że to laptop z dolnych okolic średniej półki. Mając to na uwadze, trzeba powiedzieć, że w sprawdzianach wydajnościowych Packard Bell wypadł nadspodziewanie przyzwoicie.

Ze szczególnym powodzeniem wyszedł test referencyjny PC Mark, który bada przydatność komputera do zastosowań biurowych. W 3D Marku nie było już tak różowo, jednak Go 7300 jest kartą lokującą się zaledwie w 4. klasie wydajności (patrz: Zestawienie mobilnych układów graficznych).

Laptop Packard Bella da sobie dobrze radę ze starszymi grami, a od biedy może również służyć do obsługi najnowszych tytułów. Możemy więc na nim próbować gry w Unreal (40,9 fps), jednak zabawę z Quake 4 przyjdzie nam sobie odpuścić (12,6 fps).

zestawienie wyników
zestawienie wyników benchmarku 3DMark
zestawienie wyników benchmarku PCMark
3DMark 2001SE Standard
7430 pkt.
3DMark 03 Standard
2515 pkt.
3DMark 05 Standard
1296 pkt.
3DMark 06 Score
542 pkt.
Pomoc
PCMark 04 Standard
4388 pkt.
PCMark 05 Standard
2922 pkt.
Pomoc
100 GB - 5400 rpm
przesył danych (minimum): 2.6 MB/s
przesył danych (maksimum): 40.9 MB/s
przesył danych (średnio): 33.2 MB/s
czas dostępu: 16.8 ms
szybkość interfejsu: 67.3 MB/s
obciążenie procesora: 4 %

Wpływ na otoczenie

Hałas

EasyNote MX65-100 byłby w sumie dość cichy, gdyby nie fakt, że wentylator co jakiś czas rozkręca się na potęgę. Pracuje on bez przerwy, jednak jego dźwięk nie jest uciążliwy, gdyż przypomina poszum wody w kaloryferze. Przyspiesza  jedynie podczas natężonego wysilania karty graficznej. Kto więc nie pała atencją do gier, rzadko kiedy będzie miał styczność z maksymalnym hałasem wiatraka.

Ciepło

PB rozgrzewa się dość mocno, lecz w normie. Zjawisko to można to obserwować zwłaszcza podczas oddawania się aplikacjom rozrywkowym, nie dziwota więc, że najwyższe temperatury zmierzyliśmy w okolicach karty graficznej (prawa strona platformy roboczej w pobliżu jej połączenia z pokrywą ekranu). Maksymalne temperatury około 40 stopni na pulpicie i 42 pod spodem nie robią negatywnego wrażenia.

Wyjątkowo mocno nagrzewał się za to zasilacz: 52,5 stopnia to już niepokojąca temperatura. Aż tak wysokiej nie mierzyliśmy w testowanych dotąd maszynach.

Upper side

palmwrist: 33.0°C max: 40.2°C avg: 34.1°C

Bottom side

max: 40.3°C avg: 35.3°C

Głośniki

Całkiem niezłe, ale spodziewaliśmy się po nich więcej, skoro komputer wyposażony jest w subwoofer. System nagłaśniający nie poraża swoją mocą. 

Wydajność akumulatora

Packard Bell stosunkowo długo obywa się bez zewnętrznego źródła zasilania, jeżeli zważymy na fakt, że zainstalowany w nim akumulator ma pojemność tylko 4800 mAh. Prawie cztery godziny przeglądania tekstów to wynik zupełnie przyzwoity. Zastanawia tylko duża różnica między długością pracy z pełnym obciążeniem karty graficznej a czasem odtwarzania DVD. Zapewne swoje palce maczają tu głośniki, które nie są używane podczas testu BatteryEater.

BatteryEater Classic Test (obciążenie): 2h 20min
BatteryEater Reader's Test (maks. czas pracy): 3h 55 min
odtwarzanie DVD (maks. jasność): 2h 4min

Pobór prądu

bez obciążenia (przy bezczynności, min. jasność, bez WLAN): 16 W
+ maks. jasność: 25 W
+ WLAN: 27 W
z pełnym obciążeniem (WLAN, maks. jasność): maks. 48 W
przy odtwarzaniu DVD (maks. jasność): 33 W

Podsumowanie

Packard Bell EasyNote MX65-100 jest zupełnie przyzwoitym laptopem, jak na przedział cenowy, do którego trafił. Jako reprezentant zapoznanej marki ma jednak utrudnione zadanie w starciu z bardziej renomowanymi rywalami.

Naszym zdaniem PB nie odbiega jakościowo od popularnych na naszym rynku laptopów HP, Asus czy Toshiba. Ba, w wielu aspektach wydaje się nad nimi górować.

Największymi jego atutami są praktycznie bezszmerowa praca, sztywna konstrukcja platformy roboczej, staranne wykonanie oraz niezłe oprzyrządowanie, nie wykluczające kontaktów ze światem gier. Gdyby nie marne kąty widzenia na pochwałę zasłużyłaby również matryca Diamond View, której nie sposób odmówić soczystych kolorów i niezłych parametrów jasności oraz kontrastu. Swoich orędowników powinno znaleźć dość ciekawe wzornictwo PB, w którym można odnaleźć parę perełek.

Najpoważniejszym mankamentem wydał się nam mało użyteczny touchpad. Wyraźnie dał w nim o sobie znać przerost formy nad treścią. Nie jest to jednak wada dyskwalifikująca. Większy ciężar gatunkowy mają słabe kąty widzenia matrycy. Przesądzają one, że laptop ten nie może się poczuwać do miana komputera multimedialnego, jako że nie nadaje się do rodzinnych czy okolicznościowych seansów filmowych. Na dodatek napęd DVD jest bardzo głośny przy odtwarzaniu filmów. Przy zachowaniu pewnych proporcji EasyNote MX65-100 można jednak uznać za komputer do gier dla singla.

Packard Bell oferuje więc zaskakująco dużo jak na kwotę, którą trzeba na niego wydać. W naszych oczach prezentuje się on korzystnie na tle popularnych konkurentów. Być może jednak daliśmy się uwieść nietuzinkowej stylistyce jego konstrukcji. Gdyby jednak nie było na nim przedmiotów potrafiących zawrócić w głowie, świat ten byłby zanadto nudny. Precz zatem z szarakami! Wiwat Packard Bell!

Packard Bell EasyNote MX65-100
Packard Bell EasyNote MX65-100


Serdeczne podziękowanie należą się sklepowi Sirius.pl, który użyczył nam egzemplarz do testu. Zainteresowanych tym modelem odsyłamy na właściwą półkę.

pod lupą: Packard Bell EasyNote MX65-100

Specyfikacja techniczna

Packard Bell MX65-100
Procesor
Intel Core Duo T2050 2 x 1.6 GHz, Yonah
Karta grafiki
Pamięć
1024 MB 
, DDR2, maks. 2 GB
Matryca
15.40 cali 16:10, 1280 x 800 pikseli, WXGA DiamondView
Dysk twardy
100 GB - 5400 rpm, 100 GB 
, 5400 obr/min, ST9100828A: 100GB, 5400rpm
Złącza
1xExpressCard, 4xUSB 2.0, DVI-D, RJ-11, mikrofonowe, s³uchawkowe, RJ-11, RJ-45, TV-out, D-Sub/VGA
Gabaryty
wysokość x szerokość x głębokość (mm): 35 x 360 x 260
Akumulator
, litowo-jonowy 4800 mAh (6 ogniw)
Inne
Intel 945PM Express, HDD: 100GB, 5400rpm, ST9100828A, Realtek ALC260 HD Audio, DVD+/-RW/R9 (double layer),
Waga
2.8 kg
Cena
4388 PLN

 

Sirius.pl - sklep internetowy
zawiasy nie potrafią zatrzymać wieka w miejscu - klapa kołysze się przez chwilę po zmianie położenia
szczeliny wentylacyjne w najsensowniejszym miejscu - na tyle
nabywcy nie poskąpiono nawet (takiej sobie) kamerki internetowej
PB byłby bogato oprzyrządowany gdyby nie brak Bluetooth
procesor Core Duo i GeForce Go 7300 to całkiem sprawny tandem
blok klawiatury numerycznej to nie codzienny widok w laptopach
dla mikrego lewego Shifta przydałoby się uszczknąć fragment potężnego prawego
ze względu na przemieszczenie touchpada na lewo z początku może się zdarzać, że będziemy przypadkowo najeżdżać na strefę scrolla
napęd optyczny nie wywołuje wprawdzie drgań, jednak przy odtwarzaniu filmów hałasuje jak pralka
wyjście DVI podkreśla multimedialne aspiracje Packard Bella
przydatne przyciski pomocnicze są łatwe do odnalezienia także po ciemku
akumulator nie należy do gigantów, jednak PB potrafi się na nim wyżywić nawet cztery godziny

Pro

  • nietuzinkowy design
  • sztywna platforma robocza
  • funkcjonalny, dwojakiego przeznaczenia przycisk Eco
  • blok klawiatury numerycznej
  • Contra

  • mało funkcjonalny touchpad
  • kiepskie kąty widzenia matrycy
  • napęd DVD hałasujący przy odtwarzaniu filmów
  • Please share our article, every link counts!
    > laptopy testy i recenzje notebooki > Laptopy > Recenzja Packard Bell EasyNote MX65-100
    Tomasz Cyba (Update: 2015-10- 1)