Po ograniczeniu rodzaju power banków dozwolonych podczas lotów komercyjnych, Chiny przygotowują się teraz do nałożenia na firmy, które je produkują, obowiązku znacznego podniesienia ich profilu bezpieczeństwa.
Obecnie power banki, które nie posiadają pieczęci zatwierdzenia China Compulsory Certification (3C), nie są dozwolone w tamtejszych samolotach, co spowodowało, że wielu zdziwionych turystów zobaczyło ich iPhone Airz baterią MagSafe o wartości 99 USD został skonfiskowany podczas procesu odprawy.
Każdy, kto miał okazję odbyć lot krajowy lub lot z przesiadką przez Chiny, może potwierdzić, że tamtejsze skanery bagażu szukają głównie nieuczciwych powerbanków i mogą wyodrębnić nawet cegły do ładowania laptopów do gier w celu ponownego sprawdzenia, podejrzewając, że mogą one zawierać baterie.
Nie można ich za to winić, ponieważ są to dyrektywy chińskiego rządu, stworzone po licznych incydentach z power bankami zapalającymi się w trakcie lotu. Kraj ten wprowadził następnie wymóg certyfikacji 3C w czerwcu ubiegłego roku. Biorąc pod uwagę, że większość power banków, takich jak nowy Anker Prime które są obecnie o 30% tańsze na Amazon, są produkowane w Chinach, a zatem przetestowane pod kątem 3C, właściciele stosunkowo nowego sprzętu do ładowania odetchnęli z ulgą, ale nie na długo.
Chiński zakaz lotów powerbanków
Zgodnie z propozycją lokalnego odpowiednika FCC - Chińskiego Instytutu Standaryzacji Elektroniki - certyfikat 3C nie będzie już wystarczający, aby zabrać power bank do samolotu.
Nowy wymóg "bez pożarów, bez spalania, bez pęknięć i bez wycieków" może postawić branżę power banków na głowie. Być może ich produkty będą musiały wykorzystywać inną chemię baterii i technologię zapobiegania wyciekom termicznym, aby spełnić te rygorystyczne wymagania w skrajnych przypadkach, takich jak ekstremalne ciepło lub wysokie ciśnienie.
Takie bezpieczniejsze technologie baterii, które zapobiegają samozapłonowi, istnieją, ale są droższe w implementacji, co może podnieść ceny power banków na całym świecie. Ponadto, producenci powerbanków będą musieli informować o rodzaju baterii zastosowanej w ich produktach, dacie produkcji oraz czasie, przez jaki można bezpiecznie korzystać z powerbanku w sposób ciągły, aby uniknąć przegrzania lub innych potencjalnych problemów.
Propozycja jest obecnie na etapie publicznego komentowania do 11 grudnia i oczekuje się, że wejdzie w życie około rok po wdrożeniu wymogu 3C lub w czerwcu 2026 roku. Branża będzie miała wówczas okres karencji od sześciu miesięcy do roku na przyjęcie dziesiątek aktualizacji obecnego standardu w swoim procesie produkcyjnym. Jeśli chodzi o pasażerów samolotów, w międzyczasie nadal będą mogli zabierać swoje power banki 3C na loty.





