Po tym, jak sklep Pokémon stracił 100 tys. dolarów w wyniku kradzieży, Nintendo nakazuje właścicielowi zmienić jego nazwę

W styczniu nowojorski sklep Pokémon trafił na pierwsze strony gazet po tym, jak stał się celem napadu z bronią w ręku. Łupem złodziei padły karty i towary o wartości około 100 000 dolarów. Chociaż sklep pozostaje otwarty, sprzedawca znany wcześniej jako Poké Court ma nową nazwę. Jak się okazuje, Nintendo poprosiło właściciela o dokonanie zmiany, prawdopodobnie ze względu na obawy dotyczące znaku towarowego.
Kotaku poinformował, że firma, znana teraz jako The Trainer Court, opublikowała aktualizację dla klientów na swojej stronie internetowej https://www.thetrainercourt.com/blogs/announcements/a-new-name-for-a-new-chapter-the-trainer-court i Instagram:
Krótka historia jest taka, że Nintendo skontaktowało się z nami z obawami dotyczącymi naszej nazwy i logo. Ponieważ mamy również kilka nowych i ekscytujących rzeczy zaplanowanych na ten rok, postanowiliśmy skorzystać z okazji, aby się rozwinąć.
Oprócz używania znaku towarowegosklep Pokémon wcześniej wyświetlał logo Poké Ball w swoim logo. Jego nowy zielono-biały znak powinien uniknąć nieporozumień. W przeciwnym razie The Trainer Court będzie sprzedawać te same Karty Pokémon TCG i inne przedmioty kolekcjonerskie, a także zaplanowano więcej wydarzeń społecznościowych.

Prośba Nintendo, by sprzedawcy detaliczni zmienili markę, wywołuje mieszane reakcje. Z jednej strony, prawa autorskie należące do Nintendo, Game Freaki Creatures Inc. zawierają przedrostek "Poké". Posiadanie Poké Ball w oznakowaniu również grozi ściągnięciem na siebie gniewu tych firm. Jednak wiele sklepów korzysta z tych właściwości bez zwracania na siebie uwagi.
Bez zainteresowania mediów zmiana nazwy była mało prawdopodobna
Niestety dla The Trainer Court, bezczelny napad sprawił, że firma znalazła się na radarze Nintendo. Niezależnie od tego, niektórzy fani uważają, że należało zareagować inaczej. Mimo że sprzedaż online stała się dominującym sposobem zakupu przedmiotów kolekcjonerskich, lokalne sklepy nadal promują IP. Wraz z dążeniem do zmiany nazwy, gigant gier mógł zaoferować ponowne zaopatrzenie sprzedawcy w rzadkie towary.
Gigant gier wyglądał równie niesympatycznie podczas prowadzenia procesów sądowych związanych z Pokémonami. W szczególności, The Pokémon Company wycelowała w deweloperów Palworld w związku z domniemanym naruszeniem patentu. Jej roszczenia dotyczą tego, że Pocketpair prezentuje znaną rozgrywkę w swoim tytule o przetrwaniu w otwartym świecie. Krytycy twierdzą jednak, że niektóre mechaniki są zbyt ogólne, by podlegać ochronie.





