Najlżejsza elektrownia 2 kWh: Anker Solix wprowadza model S2000 w cenie early bird

Nie tak dawno temu firma Anker Solix wprowadziła na rynek głośnik C2000 Gen 2(ok. 800 USD na Amazon), zasilacz o pojemności 2 kWh, który był znacznie bardziej kompaktowy i lżejszy od swojego poprzednika. Teraz producent zrzucił jeszcze więcej wagi, prezentując nowy model Anker Solix S2000 - początkowo w USA.
Nowa stacja zasilająca została wyposażona w ogniwa LFP o pojemności 314 Ah i łącznej pojemności 2 010 Wh, które zachowują 60 procent swojej pierwotnej pojemności nawet po 10 000 cykli. Ta przenośna bateria mieści się w kompaktowej ramie o wymiarach około 20 x 28 x 32 cm i waży zaledwie 16,2 kg. Sprawia to, że S2000 jest o kolejne 2,7 kg lżejszy od i tak już opływowego, ważącego 18,9 kg modelu C2000 Gen 2.
W praktycznej wersji S2000 dla USA, Anker Solix podzielił pięć gniazd AC pomiędzy przód i tył urządzenia. Pomaga to zmniejszyć plątaninę kabli i umożliwia łatwy dostęp do stacji zasilającej z obu stron. Chociaż maksymalna moc wyjściowa AC modelu US jest niższa niż w przypadku C2000 Gen 2 i wynosi 1500 W (1800 W w trybie obejścia), to nadal powinna być wystarczająca dla wielu przypadków użycia, zwłaszcza gdy jest używana w podróży, na przykład na kempingu.
Zastrzeżenie: Notebookcheck nie ponosi odpowiedzialności za zmiany cen wprowadzane przez sprzedawców detalicznych. Obniżona cena lub oferta wspomniana w tym artykule była dostępna w momencie pisania i może podlegać ograniczeniom czasowym i/lub ograniczonej dostępności jednostek.
Na przednim panelu umieszczono duży wyświetlacz oraz dwa porty USB-C (100W i 15W) i jeden port USB-A (12W). Producent zdecydował się jednak pominąć gniazdo samochodowe 12V. Jeśli chodzi o ładowanie, Anker Solix S2000 może pobierać do 1600 W z gniazdka ściennego lub do 400 W przez port XT60i za pomocą panelu słonecznego, wśród innych metod.
Anker Solix rozpoczął dziś kampanię przedsprzedażową w USA, umożliwiając kupującym zablokowanie rabatu na nowy Anker Solix S2000, który ma wstępną cenę 679,99 USD. To, czy i kiedy nowa elektrownia trafi do Europy - i jakie będą regionalne ceny - pozostaje na razie nieznane.










