Malutki czytnik e-ink DIY o wartości 30 USD jest mniejszy niż etui AirPods z 2-tygodniową baterią

Paul Lagier właśnie zaktualizował swój projekt najmniejszego e-czytnika na świecie - od surowego prototypu do bardziej wytrzymałej iteracji. Wersja druga jest tylko wirusową odpowiedzią na jego oryginalną wersję, która została uruchomiona nieco ponad miesiąc temu jako minimalistyczny sposób na odzyskanie czasu spędzonego na grach mobilnych.
Pierwsza wersja czytnika https://www.youtube.com/watch?v=49U3f7eV1AI (patrz poniżej) została zbudowana wokół mikrokontrolera ESP32 (obecnie 16,79 USD na Amazon) i 2,9-calowego monochromatycznego wyświetlacza e-ink. Prototyp ten, choć funkcjonalny, miał problemy z montażem; wydrukowana w 3D obudowa opierała się na maleńkich plastikowych kołkach, które były trudne do wykonania przez wielu hobbystów. Cierpiał również z powodu nieefektywnego zarządzania pamięcią, marnując większość z 8 MB pamięci flash na płycie i pozostawiając tylko 1,5 MB - wystarczającą na około dwie książki dla użytkownika.
Nowa wersja eliminuje te problemy, przechodząc na przykręcaną obudowę z gwintowanymi wkładkami M2. Dzięki temu urządzenie, które jest mniej więcej wielkości etui AirPods, jest znacznie solidniejsze. Niewielki kawałek samoprzylepnej pianki został również dodany do wewnętrznego tłoka, aby wytłumić głośne mechaniczne "kliknięcie" pojedynczego przycisku nawigacyjnego, co było częstą skargą użytkowników pierwszego modelu.
Od strony oprogramowania, wersja druga wprowadza nową poprawkę partycjonowania, która odblokowuje 5,5 MB pamięci na książki. System zawiera również automatyczną kompresję tekstu. Dzięki temu urządzenie może teraz pomieścić od sześciu do dziesięciu pełnometrażowych książek jednocześnie. Inne nowe funkcje obejmują system bibliotek oparty na folderach, wskaźnik pamięci masowej w interfejsie internetowym oraz możliwość przeskakiwania do określonych pozycji stron, co było technicznie niemożliwe w oryginalnym interfejsie użytkownika z jednym przyciskiem.
Projekt jest nadal dostępny jako wersja open-source - deweloper wymienił dwa projekty obudów i wszystkie wersje oprogramowania układowego za 4,90 euro. Części kosztują około 30 dolarów. Podsumowując, projekt Lagiera zdecydowanie wygląda na zabawną i funkcjonalną alternatywę dla zwykłego czytania na smartfonie.









