Jak firmy technologiczne nas okłamują

Wszyscy przyzwyczailiśmy się już do często bardzo nierealistycznych zapewnień reklamowych największych firm technologicznych, ale mimo wszystko warto od czasu do czasu zajrzeć za kulisy działów marketingu i sprawdzić, co tak naprawdę się za nimi kryje. To od dawna tradycja w Notebookcheck, ponieważ nasze recenzje laptopów, tabletów i smartfonów mają na celu sprawdzenie, ile z obietnic producentów jest rzeczywiście prawdziwych.
Mimo to, każdego dnia spotykamy się z fantastycznie brzmiącymi zapewnieniami, które stają się coraz bardziej kreatywne, zwłaszcza jeśli chodzi o nowe produkty technologiczne. Wielu entuzjastów technologii, w tym nasi czytelnicy, są już świadomi sztuczek stosowanych przez działy marketingu Apple i innych firm. Mimo to, najnowsze wideo od duetu YouTuberów Arun Maini, aka MrWhosetheboss i Marques Brownlee (MKBHD) pomaga przypomnieć sobie najważniejsze "zwodnicze taktyki". Nie chcemy Państwu spoilerować, więc najpierw prezentujemy wideo, a następnie zwięzłe tekstowe podsumowanie jego treści.
Wiele "kłamstw" branży technologicznej
Według Aruna Maini, firmy obecnie kłamią bardziej niż kiedykolwiek, aby nawet najmniejsze ulepszenia w najnowszej generacji produktów wyglądały jak ogromne postępy. W szczególności wymieniane są następujące strategie marketingowe:
- "Do", zwykle używane w przypadku twierdzeń dotyczących wydajności lub żywotności baterii, takich jak "do 8x szybciej", zamiast konkretnych wzrostów wydajności. Twierdzenia te są często jeszcze bardziej ograniczone w przypisach, na przykład poprzez porównanie ich z pięcioletnimi wersjami lub ograniczenie ich do bardzo konkretnych sytuacji. Z kolei producenci często w ogóle nie omawiają wzrostu wydajności Apple M5 w porównaniu do Apple M4. Nasze recenzje, takie jak Apple MacBook Pro 14 z układem M5 Max, dostępne tutaj na Amazon, oczywiście odnoszą się do tego.
- Obietnica wyższej wydajności, która jest coraz częściej łączona ze wzrostem wydajności, jest również mieczem obosiecznym, ponieważ zwykle nie można ich używać w tym samym czasie. Dla przykładu, chip może być opisany jako "do 23 procent szybszy", będąc jednocześnie "o 20 procent bardziej wydajnym".
- "Wyimaginowane specyfikacje", w których najwyższa konfiguracja pojazdu elektrycznego lub jego maksymalny zasięg w bardzo specyficznej konfiguracji są wyraźnie połączone z najniższą ceną wersji podstawowej.
- "Zunifikowana pamięć" zamiast RAM: Przykład kreatywnej zmiany nazwy znanych standardów branżowych, które producenci, tacy jak Apple w tym przypadku, wykorzystują do utrudnienia porównań z konkurencją i sprzedaży aktualizacji po wyższych cenach. Inne przykłady takich zmyślonych specyfikacji pochodzą z segmentu telewizorów: "Motion Rate" zamiast "Refresh Rate" lub cała grupa "ULED, QLED, QNED", która ma przywoływać OLED, ale jest oparta na technologii LCD.
- 1-calowe sensory w aparatach i smartfonach lub wyświetlacze 1,5K o rozdzielczości Full-HD to kolejne przykłady wymyślonych specyfikacji, które mają niewiele wspólnego z rzeczywistością, ale są szeroko stosowane w sektorze technologicznym.
- Nowe funkcje oprogramowania, takie jak ulepszenia sztucznej inteligencji w nowym produkcie, stają się coraz ważniejsze, chociaż często są one również wdrażane do starszych modeli poprzez aktualizację, o czym praktycznie nigdy nie wspomina się podczas premiery.
- Coroczne ulepszenia i etykiety szkła w branży smartfonów, takie jak Ceramic Shield, są również warte zakwestionowania, zwłaszcza że odporność na upadki i zarysowania są w rzeczywistości ujemnie skorelowane. Innymi słowy, im bardziej odporna jest obecna formuła Gorilla Glass, tym łatwiej ją zarysować, ponieważ jest bardziej miękka. Im bardziej odporne na zarysowania i twardsze się staje, tym łatwiej szkło pęka. Marques Brownlee przygotował również osobny film na ten temat, który obejmuje również Apple"Ceramic Shield".
- Sugerowane "darmowe ulepszenia pamięci masowej" stworzone przez porzucenie tańszego modelu podstawowego z mniejszą ilością pamięci masowej z poprzedniego roku.
- Materiały codziennego użytku, które są praktycznie wywyższane za pomocą kreatywnych etykiet, takich jak "klasa chirurgiczna", "klasa wojskowa" lub "klasa lotnicza", sugerujących specjalną jakość.
- "Bezcelowe" pomiary, takie jak grubość produktu mierzona w najcieńszym punkcie zamiast w najgrubszym punkcie lub w szczególnie kreatywnych warunkach. W zeszłym roku jednym ze szczególnie znanych przykładów było twierdzenie o rzekomym składanym rekordzie bez osłony ekranu. Inne przykłady w tej kategorii obejmują coraz wyższe wartości szczytowej jasności, obecnie sięgające nawet 6000 nitów, które mają niewielkie znaczenie w świecie rzeczywistym. Również w tym przypadku nasze recenzje smartfonów zwykle pomagają.
- Wreszcie, szczególnie aparaty fotograficzne smartfonów są często reklamowane nowymi funkcjami, które mają niewielkie znaczenie praktyczne, takie jak czujniki 200 MP lub, w przypadku Nothing, do 140-krotnego zoomu. W praktyce użytkownicy zazwyczaj nie widzą żadnej poprawy. W tym kontekście należy również wspomnieć o wielu oficjalnych zdjęciach przykładowych oraz filmach i zdjęciach "Shot on". Chociaż często są one faktycznie wykonane przy użyciu danego produktu, często są tworzone przy pomocy dodatkowego i zwykle wysoce profesjonalnego sprzętu, takiego jak gimbale, oświetlenie lub filtry, jak krytykuje Marques Brownlee w podsumowaniu.


