Drukarka typu open source z możliwością naprawy, pozbawiona zabezpieczeń DRM: Openprinter wydrukowała swoją pierwszą stronę

Prawie rok po ogłoszeniapremiera drukarki Openprinter wydaje się coraz bliższa, ponieważ firma OpenTools po raz pierwszy prezentuje w poniższym filmie w pełni działający prototyp. Drukarka ma zostać „wkrótce” sfinansowana na platformie CrowdSupply serwisu https://www.crowdsupply.com/open-tools/open-printer, jednak data rozpoczęcia kampanii crowdfundingowej ani termin dostawy nie zostały jeszcze ustalone.
Status na Facebooku „To skomplikowane” prawdopodobnie najlepiej opisuje relację, jaką wielu użytkowników ma ze swoimi drukarkami. Jako drukarka typu open source, Openprinter ma na celu udowodnienie, że korzystanie z drukarek nie musi być źródłem frustracji. Zaczyna się to od atramentu – zamiast sprzedawać atrament po wysokich cenach w niemal pustych wkładach wyposażonych w skomplikowane zabezpieczenia DRM, które uniemożliwiają zewnętrznym dostawcom sprzedaż taniego atramentu, Openprinter stawia na wkłady wielokrotnego napełniania.
Drukarka działa nawet wtedy, gdy zainstalowany jest tylko czarny lub kolorowy wkład; jeśli skończy się jeden kolor, proces drukowania niekoniecznie musi zostać przerwany. Nie tylko oprogramowanie sprzętowe, ale także projekty elektroniczne i mechaniczne są udostępniane na licencji open source, dzięki czemu drukarkę można nie tylko modyfikować, ale także znacznie łatwiej jest pozyskać części zamienne.
Ponieważ w drukarce wykorzystano głównie gotowe komponenty, ich wymiana w razie awarii powinna być niedroga. Jako płytę główną pełni Raspberry Pi Zero W (32 USD w serwisie Amazon). Drukarka obsługuje zarówno standardowy papier formatu A3 i A4, jak i rolki papieru, a nawet może automatycznie ciąć rolki na arkusze. Openprinter obsługuje Wi-Fi 5, Bluetooth i USB-C, drukuje z rozdzielczością do 1200 DPI i jest kompatybilny z systemami Windows, macOS, Android oraz iOS.







